Marek Migalski Marek Migalski
498
BLOG

Mała Moskwa

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 8

 

Wczoraj porównałem Janusza Palikota do Wladimira Żyrinowskiego. Zrobiłem to nie umawiając się z Pawłem Kowalem, który wczoraj powiedział, że dzwonił do niego kolega z USA i porównał wybór między Kaczyńskim i Tuskiem do wyboru między Putinem a Miedwiediewem. Istotą tego drugiego porównania sprowadza się do tego, że różnice miedzy liderami PO i PiS tak naprawdę nie są wcale duże, a ich walka jest w sumie jedynie walką o władzę, a nie o dobro i pomyślność kraju. Stwarzają sztucznie konflikt między sobą, a w istocie żyją w symbiotycznym układzie, z którego profitują i PiS i PO. Wybór więc w sumie żaden i nie ma się co podniecać - to jedynie sztuczny konflikt, hodowany na potrzeby gawiedzi i sprowadzający się do wojny osobistej, a nie prawdziwej walki o ważne sprawy.
Ale te rosyjskie paralele można by mnożyć. Na przykład Kowina-Mikke można porównać do Borysa Niemcowa. Dlaczego? Bo pod pretekstem uchybień formalnych partia tego ostatniego, "Parnas", nie mogła wystartować w wyborach parlamentarnych (dokładnie tak, jak Kongres Nowej Prawicy, który także nie może brać udziału w nadchodzącej elekcji w Polsce). PiS z kolei, żeby trochę podważyć to, co napisałem powyżej, można by porównać do partii komunistycznej. Nie ze względu na program czy poglądy lidera, ale ze względu na to, że podobnie jak formacja Ziuganowa, będzie ono wciąż reprezentowane w parlamencie, ale na stałe wejdzie do opozycji i nie będzie się liczyć w układankach rządowych i we wpływie na rzeczywistość. Czyli będzie miało swój elektorat, swoich posłów, ale zawsze będzie w roli "bezznaczeniowej opozycji".
A co z mediami? Też nie ma prostej analogii, ale z niektórych polskich dziennikarzy władcy Kremla mogliby być naprawdę zadowoleni. Układ medialny się jeszcze nie domknął, ale już ciut, ciut i będzie haraszo.....
Paka, druzja.....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka