A dokładnie Koteusz z Mireksem. Jeden drugiego wyzywa od trolli - przy czym żaden z nich trollem nie jest.
Obaj mają uparte charaktery, są pamiętliwi i zawzięci. Jak dla mnie nie ma w tym nic złego. Ale proponuję obu panom jednak pojedynki merytoryczne - bierzcie na warsztat teksty przeciwnika, obnażajcie ich miałkość intelektualną, słabość techniczną, luki w argumentacji.
Wróćmy do przedwojennego stylu polemiki, gdzie rozmówcę tytułowało się szanownym dla podkreślenia szacunku dla osoby, a miażdżyło się wyłącznie poglądy.
Dlaczego mogę sobie rozsądnie pogadać z Rosemanem, choć dzielą nas poglądy? Dlaczego mogę sobie dyskutować z xsiazeluką o konkretach, choć obaj się tytułujemy dość drastycznie?
Odpowiedź jest prosta - z myślącym człowiekiem można nawet sobie pobluzgać, i będzie to uczta intelektualna.
Z bezmyślnym bluzgerem się nie da...


Komentarze
Pokaż komentarze (36)