prawie pięćdziesiąt tysięcy odsłon, ponad sto opublikownych notek, prawie cztery tysiące komentarzy. Gógiel melduje, że trafiają na mój blog ludzie z całego świata - jest i Singapur, i Kanada i Australia. Chyba tylko Afryka i Antarktyda nie są reprezentowane.
Na bezrybiu i rak ryba - z powodu wycofania się lub eliminacji siłowej co znamienitszych tuzów antypisowskich i ja zaczynam uchodzić za wartego uwagi blogera - nawet w oczach najzawziętszych oponentów. Mimo to nie uważam się za blogera - brak mi do tego pracowitości i motywacji. Piszę, jak mnie coś wkurzy, czy poruszy i raczej komentuję otaczającą mnie rzeczywistość, niż staram się ją czynnie zmieniać.


Komentarze
Pokaż komentarze (43)