powodem jest słaba opłacalność blogowania... Ech, blogów nie wymyślono, by ich autorzy mieli zagwarantowany chlebuś i masełko. I owszem, można zarobić, jak się uda, ale zakładać, że się na pewno zarobi, albo wiązać z ty egzystencję swojej rodziny?
Poza tym publikowanie tego, co już się w necie napisało i oczekiwanie, że nakład wykupią czytelnicy bloga jest złudą.
Coryllus pisze poprawnie, ma dobry warsztat, ale przynajmniej dla mnie nie jest to lektura aż tak porywająca, bym miał do niej wracać, czy chcieć ją mieć na półce z książkami.
Czasem warto trochę krytycznie spojrzeć na siebie i swoją twórczość - nie będzie gorzkich rozczarowań.
Chyba, że to przygrywka do poproszenia wiernych czytelników o zakup samochodu - laptopa wszak już kupili :P


Komentarze
Pokaż komentarze (4)