Mimochodem VII Mimochodem VII
130
BLOG

Budda, ale który? Buddyzm, ale jaki? (parę refleksji dedykowanyc

Mimochodem VII Mimochodem VII Kultura Obserwuj notkę 2

Pomimo tego, że jak w żadnej innej(mi znanej) religii, jest w buddyzmie położony nacisk na własne wewnętrze poszukiwanie i doświadczenie(choć i tu są odstępstwa, jak choćby japońska szkoła Czystej Krainy, czy niektóre szkoły w hinajanie), to jednak dalej jest to religia.

Religia, w której występują; elementy inicjacji wspólnotowej (3 Schronienia) , ścisły i zhierarchizowany związek pomiędzy mistrzem a uczniem ("autoryzowana"linia przekazu prowadząca do sukcesji), formy rytualizacji (jak choćby pokłony, mantry), większy lub mniejszy nacisk na aspekt reinkarnacji, dyscyplina praktyk medytacyjnych, kanony sutr (mały i duży wóz).

I co najważniejsze- nie ma jednego buddyzmu, jak nie ma jednego chrześcijaństwa i tak, jak nie ma jednej filozofii.

Jeśli pisze Pan o Heideggerze, to z drugiej strony wypadałoby się posługiwać równie konkretnymi przykładami, jak choćby wspomnianym tu Dogenem,  najwybitniejszym przedstawicielem szkoły Soto (bo z nim Heidegger ma rzeczywiście wiele wspólnego{wystarczy wspomnieć jego fundamentalne dzieło "Shobogenzo"}) .

Mam wrażenie, że tzw Zachód patrzy trochę na buddyzm poprzez pryzmat najbardziej ekspansywnych i "przebojowych" propagatorów konkretnych szkół buddyjskich (głównie chodzi tu o Mahajanę {i to też pojmowaną jako jednorodną szkołę, której emanacją jest Zen}) oraz przedstawicieli Wadżrajany (gdzie ciążenie metafizyczne jest zdecydowanie wyczuwalne wg mnie) i próbuje go dookoptować do własnych doświadczeń, redukując z jednej strony jego wymiar religijny, a z drugiej, jego wewnętrzną wielonurtowość.
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura