Autorzy listu stwierdzają, że "tylko wielka Chrześcijańska Rosja może zatrzymać marsz »szatana Zachodu« na słowiańskie ziemie". Ich zdaniem plan włączenia Ukrainy do UE i NATO, ma na celu "osaczenie" Rosji. "Świadoma część narodu polskiego, nieulegająca kłamstwom i manipulacjom politycznym i medialnym, widzi w tych działaniach dalsze zagrożenia dla wszystkich Słowian!" - głosi dokument.
W liście możemy przeczytać też apel do władz Rosji o "nieustępliwość" wobec władz państw Zachodu i Polski. Zdaniem sygnatariuszy reprezentują one "dyktat neokonserwatystów amerykańskich oraz spadkobierców ludobójczej organizacji UPA, których celem jest włączenie w swoją strefę wpływów Ukrainy bez względu na koszty i straty samej Ukrainy".
Autorzy listu postulują również utworzenie "Światowej Rady Słowian", która miałaby na celu obronę "chrześcijańskiej wspólnoty słowiańszczyzny" przed zniszczeniem. Sygnatariusze gratulują Rosjanom "odrodzenia" i przyznają, że "tysiące Polaków pozbawionych głosu i dostępu do mass mediów solidaryzuje się z władzami Federacji Rosyjskiej" w sprawie Ukrainy. "Doceniamy tu szczególną pozytywną rolę Pana prezydenta Władimira Putina" - głosi dokument.
Jak informuje "Gazeta Wyborcza" pod listem podpisali się m.in. profesor i kierownik katedry Kultury Rosyjskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim Anna Raźny, b. profesor Politechniki Krakowskiej Jan Szarliński, b. poseł Samoobrony Zdzisław Jankowski, b. poseł LPR Zygmunt Wrzodak oraz mecenasi Ryszard Parulski i Marian Barański.
Ten list powstał w konkretnym środowisku.
Są w Polsce zdrajcy i kolaboranci, niestety. Jest to w głównej mierze środowisko dawnych sb-ków, aparatczyków PZPR, byłych agentów WSI i płatnej ruskiej agentury, które określa siebie jako narodowców o komunistycznym rodowodzie. Ich ikoną był niedawno zmarły reżyser Bohdan Poręba /czyt. więcej: http://1do10.blogspot.com/2014...
Przewodzi tej zgrai niejaki Ryszard Opara, niedoszły ojciec opatrznościowy narodu, który miał ambicje zostać prezydentem Polski. Niedawno oświadczył:
"Jedyną szansą dla Polaków i Słowian – aby przeżyć, zachować tożsamość, czy nam się to podoba czy też nie - jest schować się pod parasol Rosji. Tym bardziej, że wbrew pozorom ideologii i historii - Rosja potrzebuje silnej Polski - jako partnera w rozgrywce o hegemonię światową. O inny NWO.
Proponuję:
Stworzyć organizację i struktury – wspierające działania Rosji, w walce o nowy (ale inny) porządek świata.
Ryszard Opara"
Z nim to właśnie blisko współpracuje były poseł na sejm RP Zygmunt Wrzodak, który otwarcie występuje przeciwko Polskiej Racji Stanu i zgłasza Polskę do kolaboracji z Rosją, a także były lekarz izby wytrzeźwień Eugeniusz Sendecki, który za cel swojej działalności obrał sobie bezczeszczenie Krzyża Świętego i wsławił się niechlubnie organizowaniem hołdu poddańczego względem Rosji, który miał być złożony na ręce rosyjskiego ambasadora w Warszawie.
Delegatem służb rosyjskich w tym środowisku jest bloger o nicku Spirito Libero (Spiritus Liberalny); prawdziwe nazwisko Jarosław Ruszkiewicz - naczelny cenzor neonowy, główny pro-ruski ideolog i prawa ręka Opary. Ponura postać, która otwarcie przyznaje się do działalności za kopiejki z Kremla. Smaczku dodaje fakt, że przystał na służbę Rosji po tym jak odrzucono jego starania o przyjęcie do hasbary. Wszystko na ten temat można znaleźć w Internecie. Od tego czasu jego wypowiedzi, które zamieszcza w Internecie są rasistowskie, anty-semickie i wrogie Kościołowi.
Pragnę przytoczyć w tym miejscu fragment notki jaka powstała jakiś czas temu, a która bardzo dobrze charakteryzuje anty-Polską działalność tych komunistycznych narodowców od Opary:
Pamiętamy z historii, że walczyliśmy nie tylko o Polskę. Dwukrotnie ocaliliśmy Europę przed czerwoną, komunistyczną zarazą. Nie zatraciliśmy swojej tożsamości, pomimo wielokrotnie podejmowanych prób jej zniszczenia przez zaborców i okupantów. Pomimo niewoli - nie poszliśmy na współpracę z niemieckimi i rosyjskimi najeźdźcami. Jako dumni synowie Narodu Polskiego i spadkobiercy wielkiej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, zachowujemy tożsamość pomimo wielu prób jej niszczenia.
Dzisiaj stajemy przed poważnym zagrożeniem. Rosyjski imperializm za cel postawił sobie Naszą Ojczyznę. Jej skorumpowanie, zniszczenie i podporządkowanie. Nadszedł czas, że Moskwa wraca do imperialnej polityki i próbuje odtworzyć strefę imperialną, jaką utraciła po rozwiązaniu ZSRR. Kremlowi najbardziej zależy na rozszerzeniu wpływów na zachód od swoich granic. Odbywa się to przy aktywnym wsparciu prorosyjskich polityków, armii i służb specjalnych. W Polsce wciąż znajdują się osoby z kręgów władzy które są gotowe budować stosunki z naszym wschodnim sąsiadem nie na równoprawnych warunkach lecz ze szkodą dla nas.
Tragedia smoleńska pokazała, że służby specjalne pod rządami premiera Tuska są zupełnie bezradne wobec Rosji i wobec wynikającego stąd zagrożenia kraju. Rosjanie po Smoleńsku przejęli olbrzymią część polskich aktywów, w ręce ich służb dostały się nośniki informacji całej kadry dowódczej, w tym także nadzorującej wojskowe służby specjalne. Powstał więc plan, jak się dowiedzieliśmy - polegający na złożeniu hołdu Putinowi - który miał na celu udobruchanie tego watażki i spowodowanie oddania wraku tupolewa, co ponoć kanałami dyplomatycznymi obiecał. Czy było to realne nigdy się nie dowiemy. Wiemy jednak, że taki plan mógł zrodzić się jedynie w jakiejś szaleńczej głowie.
Komentarze
Pokaż komentarze (3)