Minu Minu
774
BLOG

Pelikany, Lemingi i Agnieszka

Minu Minu Polityka Obserwuj notkę 3

Pojechała Agnieszka na Igrzyska Olimpijskie i przegrała.

Grała jak mogła, ale kiedy ktoś ją po prostu zdecydowanie bombarduje nie popełniając przy tym błędów z których żyje Agnieszka, to są problemy. Niemka przejęła inicjatywę, wychodziło jej wszystko, wygrała.

Myślałby kto, że to koniec, o nie! Aga spakowała się i poleciała do Kanady a w Polsce jak to w Polsce, rozpoczął się następny set!

Ruszyły do boju Lemingi.

Ona nie ma pojęcia co to są IO, ona nie zasługuje na szacunek, tak nie można, zawyli znawcy stylu porażek. Jakiś debil rzucający dyskiem, rozpoczął podliczanie Agnieszki, gdzie i ile zarabia. No i troglodycie wyszło, że na IO Aga zarobiłaby za mało, dlatego "jej się nie chciało". Durniowi też się chyba nie chciało bo zajął miejsce za podium. Może w tym czasie wygrał w totolotka?

Szczerze mówiąc to nie wiem co miała zrobić Aga po porażce.

Rzucić się w Tamizę na pożarcie rekinom? A jak rekiny nie lubią pływać w Tamizie, to może Aga winna wsiąść do tego młyna co go widać zewsząd i się rzucić niczym orzeł, a właściwie orlica?

A może tak po polsku, znaczy pół litra na rozgrzewkę, a potem do zarzygania wszystkiego wokoło?

O! To może podniosłoby jej wartość, znaczy że swoja i w porzo i "Agnieszka nic się nie stało", tralla "nic się nie stało" :-)

Myślałem że Lemingi biedną Agę zlinczują, ale natychmiast ruszyła odsiecz!

Pelikany które ledwo co szydziły z jewro i porażek naszych dzielnych skórokopów, poczuły się w obowiązku pomóc kobicie która robi z piłek Jezusa i w ogóle mocno ukryta, ale sie przeszła na rocznicy, a to już świadczy ze jest moherowa i w ogóle Pelikanowa!

Odczepcie się Lemingi od Agnieszki, czy wy nie wiecie że to Tusk jest winien katastrofy polskiego sportu?

Pomylone Lemingi, nie widziały że Aga chciała, tak bardzo, bardzo, dla nas, dla Polski, dla Jezusa!

Grają więc Lemingi z Pelikanami, Aga w Kanadzie na zarobku, ja sie uczę pisać żeby było trendy i salonowo jak najbardziej, coby mnie kochano i szanowano.

Dzisiaj będzie ciepać młotem Anita, a ja cholera nie wiem czy ona się żegna czy nie, szlag by to trafił!

To ważne, bo jak zdobędzie złoto, to nie wiem kto się jutro będzie cieszył?

Pelikany czy Lemingi?

Tak samo jak przegra...

Kurcze, sportowcy powinni mieć tak:

Wzrost... Waga... Wiek... Żegna się...Nie żegna się... Wszystko byłoby wtedy proste, ten nasz, tamten niech spada...

Właśnie w telewizji jakaś gimnastyczka wywija ósemki pięknymi kopytkami do "Love Story" więc się wzruszyłem i nie mogę dalej pisać, zawsze tak mam przy tej melodii...

I wali mnie czy ona się żegna czy nie, nie melodia, gimnastyczka

 

Minu
O mnie Minu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka