Do napisania tego tekstu sprowokował mnie tekst Pani Katarzyny :-)
No niestety, ale daleko, to PiS z takimi "perłami", nie zajdzie. Kaśka/PYZOL
To jedna z tych blogerek która polubiłem „od razu”, za naturalność i szczerość.
Do kogo ten tekst się odnosił?
Do gwiazdy Salonu, Pana Janusza Wojciechowskiego, obecnie europosła PIS.
Parę faktów z życia Pana europosła które przydadzą się za chwilę.
Jak widać z życiorysu, człowiek powinien mieć prawo i zasady panujące w wymiarze sprawiedliwości w małym palcu.
Powinien...
Tak, słowo to nie jest pomyłką, po tekście jaki za chwilę przeczytacie widać że tak nie jest. No bo nie śmiem nawet przypuszczać, że Pan Wojciechowski jest ordynarnym kłamcą, który swoich wyborców traktuje jak bandę debili.
Pan europoseł pisze co następuje:
Janusz Wojciechowski nie zna takiego przypadku by sześć razy z rzędu... I nie odwieszali.
No cóż, pewnie nie zna bo nie wiadomo czy tak w ogóle było.
Pan Janusz to doskonale wie, ale Państwu wytłumaczę.
Jeśli ktoś dostaje przykładowo rok w zawieszeniu na dwa, to po upływie dwóch lat plus pół roku, jest NIEKARANY!
Wyrok jest zatarty, a przed sądem delikwent staje jako czyste niewiniątko!
W przypadku Plichty pięciu wyroków od 2005 do 2008 roku nie ma!
Są zatarte!
Czy nie ma w Polsce ludzi którzy mają po plus minus trzy wyroki w zawiasach?
Zajęło mi to paręnaście minut i kilka telefonów do znajomych, pracujących w wymiarze sprawiedliwości.
Są i jest ich bardzo dużo! A Pan sędzia tego „nie wie”, fiu fiu...
Następna sprawa, rowerzyści.
W trakcie tych samych rozmów dowiedziałem się że pijanym rowerzystom rzadko kiedy odwiesza się wyrok za drugim razem, przeważnie są to wielokrotni wyrokowcy. Więc tego Pan sędzia też „nie wie”, fiu fiu...
Potem jeszcze jest porównanie rowerzystów do „obracającego milionami” Plichty.
Obracać milionami to zdaje się Plichta zaczął niedawno i za to jeszcze wyroku nie ma. Wcześniej co najwyżej obracał tysiącami.
Tego też Pan sędzia „nie wie”...
Nie wie, czy ma nas za skończonych idiotów?
Edit!!!
Jest duże prawdopodobieństwo, że w temacie zatarcia wyroków nie mam racji. Prawdopodobnie zacieranie wyroków nakładających się na siebie, zachodzi dopiero za ustaniem ostatniego zawieszenia. Jesli tak jest to Pana Wojciechowskiego za tę część notki przepraszam.
Reszta moich wątpliwosci pozostaje bez zmian, tytuł o kłamstwie w odniesieniu do "rowerzystów" i "obracaniu milionami" przez Plichtę dalej jest aktualny.
Kontrowersyjnych/nieprawdziwych fragmentów nie usuwam, niech mi będą nauczką, by następnym razem dokładniej sprawdzić rzeczy o których się pisze!


Komentarze
Pokaż komentarze (11)