Minu Minu
630
BLOG

Amber Gold czyli DZIEWIĘĆ wyroków i bez pozwolenia na złoto...

Minu Minu Polityka Obserwuj notkę 9

 

Sytuacja jest coraz bardziej dynamiczna

Dziewięciokrotny złodziej bez pozwolenia na to co jest jego najważniejszym punktem działalności!

Aż strach pomyśleć czego dowiemy się jutro.

Podejrzenia popełnienia przestępstwa przez kuratora sądowego, a także brak działań sądu – to wyniki kontroli, jaką zarządził Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości. Z informacji ujawnionych przez resort wynika, że w latach 2005-2010 wobec Plichty toczyły się cztery postępowania w sprawach karnych, zakończone prawomocnym wyrokiem przed sądami rejonowymi w: Kościerzynie, Starogardzie Gdańskim, Gdańsk-Północ w Gdańsku i Kwidzynie. Wszystkie za oszustwa finansowe. Jednak jak nieoficjalnie dowiedziała się w sądach „Rz", w sumie wyroków wobec Plichty w tym czasie zapadło aż dziewięć.Pięć uległo zatarciu. Z dotychczasowych ustaleń resortu sprawiedliwości wynika, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa przez jednego z kuratorów sądowych. Gowin zażądał także informacji, czy sądy rejestrujące kolejne spółki Plichty dopełniły swoich obowiązków. Jak pisała „Rz", sądy rejestrowały jego spółki, choć był skazany za przestępstwa przeciw mieniu. Dziś ma się odbyć zapowiedziane we wtorek na konferencji prasowej premiera Donalda Tuska spotkanie Komitetu Stabilności Finansowej w sprawie Amber Gold. Udział w nim wezmą m.in. przedstawiciele KNF, NBP, minister finansów, sprawiedliwości, prokurator generalny, Rzecznik Praw Obywatelskich i szefowa UOKiK. —i.k.


  Nikt nie zauważył, że Amber Gold nie może handlować złotem. Złoto, które za pieniądze klientów kupowała Amber Gold, firma posiadła nielegalnie. Marcin Plichta ani żadna z jego spółek nigdy nie posiadała obowiązkowego zezwolenia prezesa Narodowego Banku Polskiego na obrót złotem. Według zapewnień Plichty w czterech mennicach ma zdeponowane 110 kg złota o wartości 60 mln zł (według ekspertów to sumy wirtualne, taka ilość złota warta jest dziś góra 20 mln zł). Za handel bez zezwolenia grozi grzywna oraz więzienieTakie zezwolenie i wpis do rejestru działalności kantorowej musi mieć każdy przedsiębiorca w Polsce, chcący kupować lub sprzedawać tzw. złoto dewizowe. Sztabki w czystej postaci (999,9) jakie według wielokrotnych zapewnień prezesa Plichty spółka Amber Gold nabywała w celu lokowania pieniędzy klientów, bez względu na gramaturę stanowią złoto dewizowe.Biuro prasowe NBP w środę potwierdziło „Rz", że ani Marcin Plichta, ani jego żona Katarzyna Plichta, a także kontrolowane przez nich spółki: Amber Gold czy Amber Gold Invest nie figurują w rejestrze działalności kantorowej, jaki działa przy prezesie NBP.Z nieoficjalnych informacji wynika, że nigdy się o takie zezwolenie Plichta nie starał. Może dlatego, że nie miałby szansy je otrzymać.

 

Fajna historia, co?

 

Minu
O mnie Minu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka