mirnalia
Rozmaitości
3 obserwujących
211 notek
24k odsłony
  186   0

Czy skrablista Zieliński napisał w życiu choć jeden artykuł?

Cóż takiego niedobrego spotkało pana Labansa w życiu, że pod koniec 2021 roku postanowił nękać jednego z autorów S24? 

Cóż takiego niedobrego spotkało pana Labansa w życiu, że pod koniec 2021 roku postanowił nękać jednego z autorów S24? Okazuje się, że to ten sam użytkownik, który mnie przez parę lat – nie wiedzieć dlaczego – nachodził na portalu sjp.pl jako Balans. Można tam zajrzeć – dziesiątki złośliwych i zwykle bezsensownych komentarzy. Mało tego – ów pan to ponadsześćdziesięcioletni Władysław Stanisław Zieliński, dość słynny na Pomorzu skrablista a literakowiec. Potrafi układać kostki w poziomie i w pionie, potrafi prawić impertynencje okraszone wulgariami, ale nie potrafi sklecić dłuższego i poprawnie zredagowanego tekstu, aby pochwalić się na S24 – może by coś zaproponował albo opowiedział ciekawą historię, choćby ze swojej umiłowanej dyscypliny.

Każdy sobie zdaje sprawę, że wielu dyskutantów znacznie bardziej swawoli sobie w dyskusjach pod ksywkami, ukrywając prawdziwe dane, co szczególnie jest niesymetryczne wobec dyskutantów stosujących swe prawdziwe nazwiska. Źle, kiedy tacy anonimowi lub półanonimowi (a do tych zalicza się p. Władysław vel Balans vel Labans) rejestrują się na portalu wyłącznie po to, aby bruździć, obrażać i nawet z tym się nie kryją. Facet w starszym wieku i rozrabia jak nieletni literacki gawrosz – wstyd!

Co ciekawe, p. Władysław miał całkiem sympatyczny pogląd nt. jawności danych, ale to było wiele lat temu - „Zapytasz - czemu ma służyć takie „obnażanie się” [MN - ujawnianie swoich danych]? To proste - staram się traktować poważnie innych tu piszących. Dla mnie post podpisany […] jest wiarygodny i poważny, ponieważ ten ktoś nie ukrywa, że nazywa się […]. Ten sam motyw dotyczy wielkiego Kota. To dla mnie osoba z krwi i ciała - to […]. Idąc dalej - ja także chcę być traktowany poważnie (wcale nie chodzi mi TYLKO o uzyskiwanie wyrazów podziwu, szacunku, aprobaty) - chętnie podejmuję dyskusję rzeczową i odpowiedzialną. Nieukrywaniem swoich danych osobowych osiągam chyba wrażenie odpowiedzialności w oczach innych respondentów. Tak myślę. I tego samego oczekuję od innych, którzy wchodzą ze mną w jakikolwiek spór, różnicę zdań. Dyskusje z nickami, których nikt nie jest w stanie na 100 % skojarzyć fizyczną osobą są dyskusjami.. hm.. śmiesznymi. Tak, jak rozmowa z głosem osoby stojącej w głębokim cieniu. Cóż, ma ona prawo bronić dostępu do siebie, okay, ale jeśli podejmuje kwestie bardzo zasadnicze - tu już oczekiwałbym jednak uchylenia przyłbicy” pisał w 2006 w swoim hobbystycznym kręgu znajomych; dzisiaj nadmienia, że jego dawne wyznania są poufne, dopóki nie wyrazi zgody na publikację – taki z niego odważny (pod ksywką) forumowicz...

Proszę zwrócić uwagę na cytat sprzed lat – „chętnie podejmuję dyskusję rzeczową i odpowiedzialną”, który u czytelnika (cytując samego nękacza) wywołuje zajady. Być może kilkanaście lat temu podejmował takie dysputy, ale w polemikach ze mną śladów po takim eleganckim podejściu do zagadnienia, niestety nic nie pozostało – zwykle jest to ściek słowny.

Z tego fundamentalnego oświadczenia wynika, że pan WSZ również uważa, że dyskutant o jawnych danych jest bardziej wiarygodny. Aż dziw bierze, że na S24 postanowił udzielać się jako Labans, czyli – jak twierdzi – „osoba stojąca w głębokim cieniu”, jako mniej odpowiedzialna i jednak o nieuchylonej przyłbicy. I tu z nim się zgadzam!

Około 5 lat prowadził dyskusje na sjp.pl i czepiał się do znudzenia pewnych tematów, które tam wpisywałem. Sądziłem, że coś go zainteresowało, chce dokładniej przedyskutować, ale nie – on po prostu prostacko trolował stosując grubiańskie słownictwo. Potrafił wielokrotnie powracać do tematu, czepiając się każdej możliwości, aby zniechęcić do dyskusji i urazić osoby, które się z nim nie zgadzały. Nie wiedziałem, o co mu chodziło – teraz dopiero tu wyjaśnił: uparł się i mnie atakuje, bo mu się czymś naraziłem. Jednak jest to temat na osobny artykuł.

W końcu na dłużej zacumowałem na S24, ale on i tu w listopadzie 2021 zjawił się i nie ukrywał po co. Był i jest jak rzep, który czepił się psiego ogona. Nie napisał żadnego artykułu, ponieważ nie ma żadnych twórczych lub chociaż półtwórczych pomysłów, parę razy z kimś polemizował i to raczej złośliwie, natomiast jego posłannictwem stało się nękanie, hejtowanie i trolowanie w okienkach komentatorskich moich artykułów. Chyba nikt nie poznał jego twórczości na jakimkolwiek portalu, na którym można zamieszczać swoje rozważania – pewnie nie dałby sobie rady... Jeśli się mylę, to proszę o link do dłuższego tekstu o znamionach dobrze przemyślanego problemu.

Ta dość tajemnicza postać nie potrafi pisać wyważonych tekstów, jednak potrafi burzyć i nękać; potrafi także tworzyć kilkuzdaniowe ciągi tyleż filozoficzne, co nieuporządkowane, niczym białe wiersze, a do tego, niestety, okraszone wulgariami. Ma kompleksy – sam nie napisze, a innym przeszkadza i myśli, że na tym polega inteligentna wymiana poglądów. Wystarczy zajrzeć na jego profil – masa bezwartościowych i impertynenckich komentarzy i… żadnego artykułu! Po prostu gostek nie wnosi żadnej dodatniej wartości na S24!

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale