Niby mała rzecz, nic nie znacząca wobec Wielkich Problemów, a jak dużo mówi! We wczorajszej notce (klik!) pisałem o tym, że społeczeństwo (a w szczególności młodzi ludzie) dysponuje dość słabą wiedzą o faktach z najnowszej historii Polski. Życie dostarczyło nowych, ciekawych danych do obserwacji. Oto dzisiaj TVN 24 sprawdził wiedzę historyczną polityków (więcej o tym tutaj).
Do testu przystąpił Dariusz Joński z SLD... jako jedyny z resztą, bo reszta stchórzyła (Ludwik Dorn, Stanisław Żelichowski, Paweł Olszewski), i nie chciała chwalić się swoimi wiadomościami przed kamerą. Joński przystąpił do egzaminu, i... oblał. Z czego? Z historii najnowszej. O ile potrafił prawidłowo podać daty Chrztu Polski, uchwalenia Konstucji 3 maja oraz zakończenie II wojny św., to poległ na stanie wojennym i Powstaniu Warszawskim.
A jakich dowiedzieliśmy się rewelacji!? Stan wojenny wprowadzono w 1989 r. Zaraz po Powstaniu Warszawskim, które wybuchło w 1988. Pewnie, wg Dariusza Jońskiego, walczyli w nim ludzie Solidarności przeciw komuchom. A stan wojenny? Pewnie to był dekret Okrągłego Stołu, albo Wałęsy w ciemnych okularach i wojskowym mundurze!
Pan Joński jest 33-letnim Łodzianinem. Gdy wprowadzono stan wojenny, miał niecałe 2-lata. O tym wydarzeniu zapewne dowiedział się ze szkoły. Albo lepiej napisać: nie dowiedział, bo nie starczyło godzin lekcyjnych, i edukację historyczną zakończył na 1945 r., albo i wcześniej. On i wielu jemu podobnych z młodego pokolenia, które mało wie o historii.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)