mirogniew mirogniew
335
BLOG

Antyklerykał wg Igora Janke

mirogniew mirogniew Polityka Obserwuj notkę 1

Jeśli uwierzyć w wizerunek internetowego polskiego antyklerykała , nakreślony przez wielce szanownego  Pana Igora Janke (którego przeznakomity serwis blogowy wciąż toleruje moje notki!) - niechybnie dojdziemy do wniosku, że typowy przedstawiciel tej grupy to wulgarny prostak, prymityw łaknący kleszej krwi, ruszający na drewnianą kapliczkę z płonącą pochodnią, chcący zrobić z niej użytek. Pan Janke w nowym "URZE" wysmażył tekst, w którym roi się od cytatów antykościelnie nastawionych internautów, z których najliczniejsze są te pochodzące z facebooka. Pozwolę sobie tych wyimków nie przytaczać, gdyż większość z nich to rzeczywiście twórczość prymitywna i wulgarna. Ograniczę się do zauważenia, że są to rozmaite pretensje do Kościoła katolickiego i epatowanie wrogością w jego kierunku. Nie o tym jednak chcę pisać - chciałbym się odnieść do samego opisu zjawiska:

1. Nie można ekstrapolować , jak to czyni Janke, wybranych cytatów z facebooka na całą grupę antyklerykałów, zaś wybór najbardziej wulgarnych tekstów i stworzenie na ich podstawie wizerunku grupy jest sporym nadużyciem. Są portale i inicjatywy prowadzone przez umiarkowanych (czyt:kulturalnych) ateistów i antyklerykałów. Nie jest problemem, żeby do nich dotrzeć. A czy oni są w mniejszości i rozpływają się w "morzu prymitywizmu"? Nie mam na to dowodów. A może Autor je ma?

2. Pada stwierdzenie, że antykościelne teksty nasiliły się po "antykrzyżowych" demonstracjach pod Pałacem Prezydenckim - tamte wydarzenia miały sprawić, że dzisiaj takie głosy w sferze publicznej są dopuszczalne. Rozumiem, że jest duża pokusa, by jednemu wydarzeniu przypisać tak dużą moc sprawczą; trafniej jest powiedzieć, że antyklerykalizm rósł stopniowo - m. in. jako efekt obiektywnych procesów sekularyzacji czy indywidualizacji, którym podlega teraz Polska, a które kraje zachodnie mają za sobą.

3. Dowiadujemy się, że większość cytatów w tekście pochodzi od osób, które podpisują się własnym nazwiskiem, a nie pseudonimem. Taka jest specyfika facebooka. Jeśli zajrzeć np. na komentarze na portalach informacyjnych, to dojdziemy do wniosku, że większość wulgarnego antyklerykalizmu pochodzi od anonimowych nadawców. Anonimowość sprzyja takim zachowaniom.

4. Problemem, i tutaj się zgodzę, jest wulgarność i prymitywizm antykościelnie nastawionych internautów, a nie antyklerykalizm jako taki. Bo po prawdzie, dlaczego miałby być problemem? Kościół nie może mieć immunitetu, choroniącego go przed niewygodnymi krytykami. Jeśli uważam, że Biblia powstała bez bożej pomocy czy natchnienia, acz z dużą dozą fantazjowania, to mogę to grzeczniej wyrazić niż infantylna gwiazdeczka, której zdaniem "BIblię spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zoła...".

 

Z góry uprzedzam co bardziej wojujących blogerów, że nie jestem masonem. Żydo-komuchem też nie.

 

mirogniew
O mnie mirogniew

Staram się być uczciwy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka