Na portalu wpolityce.pl wisi ciekawa sonda. Wiernym czytelnikom serwisu zadano pytanie:
"Jak oceniasz finansowanie z naszych pieniędzy skrajnie lewicowej "Krytyki Politycznej"?
A pod spodem możliwe odpowiedzi:
"TO SKANDAL, rząd wydaje miliony na budowanie siły, której celem jest zniszczenie Kościoła, tradycji i wolnego rynku
TO NORMALNE, władza finansuje różne środowiska
NIE MAM ZDANIA"
Wyniki łatwe do przewidzenia - miażdżąca przewaga głosów uznających, że finansowanie "Krytyki Politycznej" jest skandalem.Oczywista oczywistość - podłe lewaki nic tylko budują armaty, z których będą strzelać do narodu i Kościoła. A po takim zmasowanym ataku (z wody, z powietrza, z lądu), po naszem wspaniałym, narodowym gmachu, budowanym przez tysiąc lat, nie ostanie się kamień na kamieniu.
Jaki jest w sens wystawiać takie sondy? Widzę tylko jeden cel - propagandowy. Pokazanie zwartości prawicowego środowiska, nawet policzenie szabel. Bo przecież nie idzie tu o rzeczywiste zbadanie nastrojów, rozwiązanie problemów. Z góry wiadomo, jak się fakty mają, kto jest tym złym. Lech Wałęsa to Bolek. W Smoleńsku Putin zamordował polskich patriotów. Tusk jest zdrajcą narodu. Antoni Macierewicz- bohaterem narodowym. I tak dalej.
Spójrzmy na konstrukcję pytania i możliwych odpowiedzi:
1. "Krytyka Polityczna" to siła skrajnie lewicowa. Pierwszy objaw tendencyjności. Ludzie uciekają, jak mogą, od skrajności. Nie jest zadaniem autorów sondy wyrokowanie, czy to lewica skrajna, czy nieskrajna.
2. "Krytykę Polityczną" finansuje się z naszych pieniędzy. Naszych, czyli czyich? "Polskich patriotów", czy obywateli polskich płacących podatki?
3.Odpowiedzi: to skandal, to normalne. Z jednej strony całkowite potępienie, z drugiej - łaskawe przyznanie, że finansowanie innej opcji światopoglądowej mieści się w normach współczesnego państwa. A może by tak, dla równowagi, opcję afirmatywną?
Po co zadawać pytanie w sondzie, skoro z góry wiadomo, jaka będie odpowiedź?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)