mirogniew mirogniew
383
BLOG

Kaczyński a Wawel

mirogniew mirogniew Polityka Obserwuj notkę 8

Spór medialny o pochówek pary prezydenckiej na Wawelu już dawno skończył swój żywot , ale raz na jakiś czas powstaje z mogiły po to, by "zaprzeczyć pogłoskom o swojej przedwczesnej śmierci". Tym razem temat został ekshumowany - o dziwo! - przez członka prawicy, Waldemara Łysiaka. Argumentował on w jednym z ostatnich felietonów: "antysalonowa część sceny politycznej nigdy nie była jednomyślna w sprawie miejsca pochówkuLecha Kaczyńskiego, ale milczała, by nie dodawać amunicji puszkarzom Salonu (...). Pochowanie Lecha Kaczyńskiego z małżonką na Wawelu (...) nie cieszyło się aprobatą zwłaszcza inteligenckiej części, myślącej (...) fredrowskim <<znaj proporcją, mocium panie>>". Tekst doczekał się polemiki Marcina Wolskiego, któremu znacznie bliżej do ortodoksji znanej z "Gazety Polskiej": "Uważam, że w spoczywającym tam towarzystwie prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka należą do zacniejszych i bardziej zasłużonych niż ci, którzy legli tam z klucza". I dalej gadka łatwa do przewidzenia: na Wawelu obok ludzi Wielkich, legły też miernoty. A to oznacza, że przeciętny w gruncie rzeczy prezydent, bez znaczących osiągnięć, zasługuje na spoczynek w tym miejscu.

Ale zostawmy tę wymianę zdań, chciałbym podzielić się refleksją. Wawel jest strasznie zmitologizowany, ale jest też czynnikiem mito-twórczym. Spocząć na Wawelu znaczy - stać się legendą. Przeciętny obywatel naszego kraju nie zna dobrze historii, dlatego dosyć łatwo przyswoi sobie opinię, że Kościuszko wielkim dowódcą był. I to się reprodukuje z pokolenia na pokolenie. Badania społeczne pokazują, że lista polskich bohaterów narodowych od lat zdominowana jest przez tych pochowanych na Wawelu. Bodaj trzecie czy czwarte miejsce zajmuje na niej Kościuszko. A co z resztą postaci, które miały wybitne zasługi na polu polskiej polityki, nauki, kultury? Mają skromne pochówki, zapomina się o nich. 

Lech Kaczyński nie był wybitnym prezydentem. Nawet jego gorący zwolennicy mają problem z wymienieniem wielkich, znaczących jego osiągnięć (pisałem o tym tutaj). Dlatego w umysłach megalomanów zrodził się pomysł pochówku na Wawelu - aby przeciętnego prezydenta zmitologizować, ubrązowić. IV RP ma wreszcie swojego bohatera - który spoczywa obok innych legend.

W związku z powyższym - skończmy z tym rozpamiętywaniem, komentowaniem decyzji o miejscu pochówku. Stało się, i tyle. To niczego nie zmienia - w oczach dobrze zorientowanych, Lech Kaczyński pozostanie przeciętnym prezydentem.


mirogniew
O mnie mirogniew

Staram się być uczciwy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka