Dla kogoś, kto raczej nie jest związany z ludem pisowskim, ale próbuje dyskutować z tezami "autorów niepokornych" (a przynajmniej ich zrozumieć), wywiady robione przez Karnowskich - przy bardziej regularnym czytaniu - tracą swoją wartość poznawczą. I nie chodzi o to, że rozmówcy są nieciekawi, pośledni, mało zróżnicowani. Co zrozumiałe, interlokutorzy najczęściej reprezentują szeroko rozumianą prawicę - bo zapewne takich oczekują wierni odbiorcy, być może też łatwiej redakcji do nich dotrzeć, przyjemniej się z nimi rozmawia itp. Problem leży w tym, że rozmowy są straszliwie nudne. Kimkolwiek rozmówca by nie był, zawsze schodzi na tematy i tezy, które dla tego środowiska są fundamentalne: słabość państwa, wszechogarniająca lewacka propaganda, niszczenie opozycji, ataki na "polskość", Kościół, rodzinę, szarganie pamięci Lecha Kaczyńskiego, wyjaśnianie Katastrofy Smoleńskiej, itd. Wywiady wyglądają niemal jak przyjacielskie pogawędki, wymianę zdań osób w gruncie rzeczy myślących podobnie. Nie ma żadnego fermentu czy ścierania się konkurencyjnych tez - a właśnie takie rozmowy są ciekawe!
Dzisiaj w "Uważam Rze" ukazał się wywiad z Kukizem - w gruncie rzeczy spaprany . Kukiz-rockman z pewnością mógłby więcej powiedzieć o swojej solowej płycie, albo o sytuacji artystów o podobnych co on poglądach w Polsce. Ciekawy byłby np. jego komentarz w sprawie, która w obozie prawicy wprowadziła niemały dysonans - chodzi o sprawę Pussy Riot. Albo jego opinię nt Przystanku Woodstock. Kukiz żyje z muzyki: jego zdanie w sprawach rocka czy styku tegoż z polityką znaczyłoby o wiele więcej, niż głosy stetryczałych publicystów walczących z "Salonem". Karnowscy woleli jednak pojechać po swojemu, i wypytali muzyka o sprawy, na których ten się nie zna, w których nic jakościowo odmiennego nie ma do powiedzenia. W temacie Smoleńska mówi to samo co cała rzesza prawicowych publicystów - o zaniechaniach, odpowiedzialności politycznej PO itp.. Drobne wątki osobiste w tej sprawie, np. scysje Kukiza z "Gazetą Wyborczą" również wpisują się w typowy scenariusz kontaktów konserwatystów z mediami głównego nurtu. Nic w tym nowego nie ma - powiedziałbym nawet, że takie scysje są pewną normą.. Muzyk powiela też wielokrotnie powtarzane zarzuty w sprawie bezpieczeńśtwa Marszu Niepodległości 2011 - kto wpuścił niemieckich bojówkarzy itp. - znowuż nic nowego, wszystko już gdzieś było. O swojej solowej płycie, Kukiz mówi stanowczo za mało - nie ma nic o inspiracjach, nic o jej zawartości.
W związku z powyższym - kogo obchodzi, co myśli Kukiz? Co nowego wprowadza do dyskusji np. jego zdanie o Smoleńsku? Lepiej posłuchać "Trzepała Zośka dywan, z dywanu leciał kurz", niż czytać oklepane frazesy.


Komentarze
Pokaż komentarze (80)