"Kto mówi, że do badania katastrofy smoleńskiej można używać konwencji chicagowskiej jest analfabetą"
"Kłamstwo chicagowskie.
Premier od kwietnia ubiegłego roku opowiada, że Polska i Rosja badają przyczyny katastrofy na podstawie chicagowskiej „Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym" z 1944 r. I opowiada bajki."
"Kłamstwo smoleńskie
Nieprawdziwe jest również twierdzenie premiera Tuska z konferencji, że „nie kwestionujemy zasadniczych ustaleń komisji MAK-u, ponieważ nie budzą one jakichś szczególnych wątpliwości". Według Rosjan, przyczyną katastrofy była błędna decyzja pilotów o lądowaniu, podjęta pod presją ważnych osób na pokładzie. Tę diagnozę trudno pogodzić z ustaleniami polskiej komisji, wyjaśniającej smoleńską katastrofę, przekazanymi Rosji jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Otóż okazuje się, że - według polskich ekspertów- kpt. Protasiuk na wysokości 100 m podjął decyzję o odejściu na drugi krąg. A zatem nie lądował przy widoczności poniżej swojego minimum, czyli nie złamał najważniejszej procedury. Skoro nie lądował, to nie mogło być mowy o presji „ważnych osób".
Krótko mówiąc, wszystko wskazuje na to, że dotychczasowe ustalenia strony polskiej przeczą głównej tezie Rosjan.
Dlaczego polski premier z taką determinacją broni interesów państwa rosyjskiego?"
więcej->


Komentarze
Pokaż komentarze (2)