""Odszedłby, gdyby nie ta brzoza"
W ocenie Esajana, pilot Tupolewa spóźnił się z decyzją o odejściu na drugi krąg. - Na standardowej ścieżce, na której powinien się był znajdować, prędkość zniżania wynosi 4 metry na sekundę. On zniżał się z prędkością ośmiu metrów. Przy ośmiu metrach na sekundę przy wyprowadzaniu ze zniżania samolot opada jeszcze o 25-28 metrów. Jest to standardowe opadanie dla takich samolotów - wyjaśnił.
- Sprawiło to, że znalazł się cztery metry nad ziemią. I odszedłby, gdyby nie ta brzoza, która znalazła się na jego drodze - dodał rosyjski pilot."
więcej->
http://www.tvn24.pl/-1,1690100,0,1,rosjanie-polska-zlamala-niepisana-zasade,wiadomosc.html
skąd się wzięła ta brzoza na kursie samolotu?
Dlaczego samolot znalazł się na kursie brzozy a nie pasa lotniska? I spadał zamiast odchodzić?


Komentarze
Pokaż komentarze (23)