Zamach w smoleńsku, katastrofa w Smoleńsku, to tylko kwestia wiary.
Dziwią mnie rzekome dowody przedstawiane przez komisje, prokuratorów, polityków, publicystów i blogerów, wiedzących przecież, że czarne skrzynki, wrak samolotu i zwłoki, przyczyny zgonu nie są im dostępne.
Każdy wierzy w to co chce, bo gdyby nie wierzył, to by nie publikował swojego wyznania wiary, nie wypowiadał się w sprawie. Dlatego warto przeczytać kilka stron książki Leszka Szymowskiego. Niektórym wystarczy lektura do strony dziewiątej, inni przeczytają więcej. Czyta się lekko, dlatego jest godna polecenia. Szczególnie tym, którzy wierzą w zwykłą katastrofę lotniczą spowodowaną przez mgłę, błędy niedoświadczonych pilotów. Bo cóż nam pozostaje oprócz głębokiej wiary?
PS.
Jan Pospieszalski, Radio Wnet:
„Mam informacje z pierwszej ręki z Krakowa, z laboratorium, które analizowało tzw. kopie zapisów z czarnych skrzynek, że te taśmy są bezczelnie montowane i wycinane są całe fragmenty, tam są braki, ubytki, montaże i manipulacje. To potwierdzili ludzie, którzy analizowali kopie zapisów”.
Komu więc wierzyć i dlaczego?


Komentarze
Pokaż komentarze (16)