znaki czasu
znaki czasu
mistrz małodobry mistrz małodobry
530
BLOG

Adamowicz - kanonizacja

mistrz małodobry mistrz małodobry Polityka Obserwuj notkę 8

Burza dookoła P. Adamowicza wybuchła jeszcze przed jego śmiercią. Zaraz po tragicznych wydarzeniach na finale WOŚP w Gdańsku szambo wybiło na wszystkich możliwych portalach internetowych.

Wszystkie etatowe szczujnie na czele z: TVPiS, Tusk Vision Network, TW Solorz-Krok natychmiast zaczęły przygotowywać grunt do prezentacji z góry założonych tez. Pogrzeb, pełne hipokryzji słowa, które padały przed, po i na nim także niczego nie zmieniły.

Faktem jest, że śmierć P. Adamowicza jest korzystna dla opozycji i kłopotliwa dla obozu rządzącego.

Obóz kolorowo-liberalny zyskał paliwo polityczne na przynajmniej najbliższe pół roku i będzie używała tragicznego zdarzenia z Gdańska na wszelkie możliwe sposoby mówiąc o takich rzeczach jak: tolerancja (bo Adamowicz była za), uchodźcy/emigranci (bo chciał przyjmować), prawa różnej maści mniejszości (bo był za), mowa nienawiści (bo go zabiła) i na wszelkie inne tematy, które wymyśli.

Rządząca pseudo-prawica w związku z rokiem wyborczym ma problem i zrobi wszystko, aby odsunąć od siebie zarzuty i z mordercy zrobić samotnego szaleńca niezależnie od tego czy tak było czy nie.

W obu przypadkach fakty nie mają znaczenia w myśl słów klasyka: „Jeżeli fakty są inne tym gorzej dla faktów”.

Konflikt i wzajemne szczucie nas na siebie jest korzystne dla obu stron. Skłóconym motłochem łatwiej jest zarządzać. I tylko do tego sprowadza się polityka w Polsce. Brak idei i obustronne zarządzanie kryzysem. Poza podgrzewaniem emocji nic innego nie ma znaczenia. Do tego potrzebne są symbole.

Tak naprawdę w dniu 19.01.2019r. nie odbył się pogrzeb, lecz kanonizacja nowego Świeckiego Świętego.

Dla jednej strony jest nim prezydent o miernych zasługach, niesamodzielny, który jednak zginął w okolicznościach, na wyjaśnieniu których nie zależy dziś nikomu. Po śmierci doczekał się dziwnego spektaklu nazywanego miesięcznicą smoleńską i w końcu ukamienowania na niezliczonych pomnikach i ulicach.

Druga strona w sobotę wyniosła na ołtarze własnego świeckiego świętego: samorządowca, człowieka popularnego w swoim mieście, za którym ciągnie się bardzo wiele niejasnych powiązań i od którego podczas ostatnich wyborów odcięła się nawet własna partia wiedząc, że te powiązania mogą być obciążeniem. Teraz przez opozycję zostanie mianowany metrem z Serves.

Jeżeli chodzi o Świeckich Świętych mecz wyrównał się na 1:1.

Określone zostały także miejsca centralne obu kultów: Bazylika Mariacka i Wawel.

Polska klasa polityczna jest odbiciem Nas samych. Wybraliśmy ich, a podobno „Chcącemu nie dzieje się krzywda”. Będziemy więc dalej patrzyli na wzajemne szczucie, aż do następnych wyborów, które niczego nie zmienią. Smutne.


Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka