0 obserwujących
10 notek
2356 odsłon
  110   0

Czarny scenariusz - realizacja

Niestety, czarny scenariusz, który kreśliłem w poprzednim wpisie zaczyna się realizować. Toczy się gra ponad naszymi głowami, a stawka jest olbrzymia.

Obawiałem się, że konflikt przy polskiej granicy będzie pretekstem do załatwienia sprawy Ukrainy przez Rosję i tutaj mamy kolejne informacje potwierdzające ten scenariusz choćby w ruchach wojsk rosyjskich i zaangażowaniu Wielkiej Brytanii.

Dochodzi do tego coraz bardziej realny wątek jeżeli nie aneksji to zwiększenia wasalizacji Białorusi. Oba te scenariusze, chociaż dadzą może wytchnienie po zażegnaniu konfliktu, sprawią, że już za chwilę obudzimy się w zupełnie innej rzeczywistości geopolitycznej.

Najbardziej niepokojący dla Polski jest jednak aspekt całej sprawy, który narazie nie wybrzmiewa, ale można dostrzec już jego niepokojące przejawy.

Niepokoi mnie to, że Polska suwerenność w wyniku tego konfliktu zostanie mocno ograniczona na skutek rozmów pokojowych. A te jak widzimy prowadzi ustępująca ze stanowiska Angela Merkel, która w tej chwili teoretycznie nie ma za sobą realnej politycznej siły, oraz prezydent Francji. Tak jakby Polska nie była stroną w tej sprawie.

I jest to bardzo niepokojące. Nadzieję, daje mi to, że w takich sytuacjach mie wszystko jest jawne. Tak jak chociażby kwestia wstrzymywania lotów na Bliskim Wschodzie. Sprawa istotna dla rozwoju konfliktu, była realizowana po cichu m.in przez polskich urzędników i poznaliśmy dopiero finalny rezultat. Tak tez być może jest i w tym przypadku. Zapewne nie wiemy o w wszystkich telefonach.

Nie zmienia to faktu, że wizerunkowo mamy analogię historyczną, przy zachowaniu odpowiednich proporcji. Polscy żołnierze ryzykują życiem, profesjonalnie wykonują swoje działania, a przy rozmowach jesteśmy najprawdopodobniej ogrywani. 

Bo o zagrożeniu przy Naszej granicy toczą się rozmowy ponad naszymi głowami, w których oficjalnie nie jesteśmy jedną ze stron. 

Efekt jest taki, że chociaż to Polska stoi na straży Europy, pokój zdają się zapewnić Rosjanie do spółki z Niemcami i Francją. To bardzo zły sygnał.

Wiele tutaj będzie zależało od warunków, jakie usłyszeli przywódcy Europejscy od odpowiedzialnych za kryzys. To pozwoli nam na kolejne analizy sytuacji i kreślenie scenariuszy.

To czego się obawiam, to gotowość polityków europejskich do wielkiego geopolitycznego przetasowania. Być może grają oni na wzmocnienie Rosji, by wobec braku mocy sprawczej Stanów Zjednoczonych, skupionych na problemach Dalekiego Wschodu i Pacyfiku, by nie rzec w zimnym konflikcie z Chinami, samemu wykreować się na liderów w zachodniej Europie. Liderów pozornych, bo trzymanych na gazowej smyczy, ale jednak bez balastu USA. Pozwoliłoby to wykorzystując strach przed Rosją pogłębić integracje europejską, ale ta droga może okazać się równie zgubna i samobójcza jak obecna ideologii ekologizmu. Dla Niemiec i Francji, może przynieść jednak pewne korzyści, głównie wizerunkowe i krótkotrwałe. 

Oby przywódcy Polski i państw zachodnich zdawali sobie sprawę z tego, że toczy się gra nie o kolejne kadencje, a o to w jakim świece będziemy żyć my i kolejne pokolenia.



Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale