Z jej ostatnich wpisów:
„W moim rodzinnym domu, byl nie tylko podsłuch telefoniczny. Tzw. PP czyli podsluch pomieszczeń zamontowano w roku 1977 i żyliśmy z nim aż do 89 (…) A nie dalej jak wczoraj na rodzinnym obiedzie doszliśmy do wniosku, że zapewne ze względu na sledztwo w "sprawie przecieków" (ojciec był przecież jedną z osób, które otrzymały do wglądu materiały CBA) nie wykluczone, że znów jakiś podsłuch jest.”
„Salon – spotkanie
Zauważyłam tez aspekty spotkania oraz przybyszów dziwnych i tajmniczych, których jednak ujawniac nie będę do czasu gdy ktos inny, przede mna to ewentualnie zrobi.”
Dwa lata po tym, jak zdechła IV RP!
PS
Nie mam możliwości pomóc czy wesprzeć pani Agnieszki, dlatego zwracam się do administracji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)