W tej notce kwestię reparacji spróbuję spojrzeć z inne na kwestię reparacji spróbuję spojrzeć z innej strony. Z aspektami prawnymi roszczenia można się zgadzać lub nie więc trzeba po prostu znaleźć sąd, który skutecznie podzieli nasze zdanie. Z ponad dwunastoletniego gadania o zamachu smoleńskim, w tym siedmioletniego pod rządami brata głównej ofiary nie wynikło kompletnie nic. Prezydent i premier już prawie pięć miesięcy od ukazania się ostatecznego raportu rządowej komisji nie kiwnęli w tej sprawie palcem. Można powiedzieć, ze w tej sprawie wiedzą. iż raport jest nic nie wartym zbiorem bzdur tylko, że jest dziełem wiceprezesa rządzącej partii a znalazł poparcie samego prezesa więc skoro wiedzą to prezesa i wice powinni zawierzyć opiece psychiatrów ponieważ ośmieszają państwo.
Z raportem Mularczyka sprawa ma się inaczej ponieważ opisuje on rzeczywiste zbrodnie a zbrodniarz przyznaje się do winy, problem polega tylko na tym, czy już zadośćuczynił a jeżeli nie, to czy istnieją możliwości uzyskania od niego zadośćuczynienia i czy w ogólnym rozrachunku uzyskanie okazałoby się korzystne.
Zamiast własnych przemyśleń posłużę się zdaniem naszej byłej koleżanki blogerki która - blogując - dawała do zrozumienia, że jest blisko władz PiS i samego Kaczyńskiego.
Zaś osobiście ciekawią mnie dwie sprawy:





Komentarze
Pokaż komentarze (18)