Putina pewnie to nie zmartwi.
Przypuszczam, że radary Patriotów stojących przy granicy z Ukrainą pomogłyby ocalić przed zamarznięciem trochę ukraińskich istnień a całe systemy trochę polskich przed zabłąkanymi rakietami.
Pamiętacie państwo losy Saakaszwilego - przyjaciela salwatora Gruzji Lecha Kaczyńskiego? Putin ma wyjątkowy dar trafiania na wrogów, którym piana tak wysoko się podnosi, że mózg zalewa.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)