Notkę poddałem aktualizacji 21.03
Luis Moreno-Ocampo dał do zrozumienia, że bez uzgodnienia pomiędzy stronami rosyjską i polską tego, co wydarzyło się w kokpicie, czyli faktycznych bezpośrednich przyczyn katastrofy nie ma mowy o odzyskaniu wraku.
Nie pomyliłem się stawiając tezę, iż znakomity prawnik "zarówno w problematyce badania katastrof jak i istocie tego konkretnego przypadku nie jest nowicjuszem". Zawarte w wywiadzie słowa "ustalić, do czego faktycznie doszło, kto co mówił, czy rzeczywiście ktoś wchodził, czy nie"... "by zarówno Polacy, jak i Rosjanie byli zgodni co do tego, co powiedziano w kabinie pilotów" wywołały u zaskoczonych tym takie reakcje:
- u znającego skalę oszustw Nowaczyka zapewne spieszącego na pilną naradę z Macierewiczem histeryczne "proszę nie filmować",
- u przebywającego nieco obok rzeczywistości Berczyńskiego dobrotliwe "wiem tyle, co z gazet"
- u samego Macierewicza, jak zawsze po wojskowemu, stanowcze "proszę zadawać pytania na temat uroczystości".
Sam Moreno-Ocampo doszedł do swojej konkluzji po rozmowach "z ekspertami analizującymi dowody" . Powinni to być Berczyński i Nowaczyk. a oni zachowali się tak, jakby ktoś "zewnętrzny" zrobił im świństwo. Tymczasem rzecznik rządu oznajmił, że Moreno-Ocampo współpracuje z komisją smoleńska od kilku miesięcy.
Bal się skończył, zaczęły się schody - teraz swoje racje trzeba przedstawiać już nie na zgromadzeniach czytelników GaPola. Przypuszczenie, że Rosjanie oddadzą wrak w ręce, które odnajdą na nim ślady sztucznej mgły i trotylu, który rozerwał samolot jak gotowaną parówkę a w skrzydle dźwigary jak w moście kolejowym, było naiwne.
Ktoś znający stenogramy MAK, IES oraz Zespołu Biegłych (na S24 funkcjonującego jako AA) wie, że uzgodnienie minimum wystarczającego do wyrobienia sobie zdania "co powiedziano w kabinie pilotów" a miało wpływ na działanie pilotów, jest łatwe. Kluczowe kwestie brzmią podobnie, a te które powinny być spójne z parametrami lotu, są takie. Taśma została zbadana przez IES, żaden ze stenogramów, w tym ten dla MAK wykonany faktycznie przez Polaków, nie został sfałszowany. Różnice w odczytach wynikają z nie najlepszej jakości materiału dźwiękowego powodującej niemożliwą do całkowitego wyeliminowania subiektywność odsłuchu.
Ciekawa jest reakcja mediów smoleńskich. Portal Karnowskich pisze o zaangażowaniu Moreno-Ocampo, podając praktycznie te same informacje co TVN. Ich zamachowy światopogląd ogranicza się do przytyku TVNowi, iż szuka na prawnika haka. Dużo lepiej zorientowane w temacie, czyli oszukańczym biznesie smoleńskim, media Sakiewicza milczą zdając sobie sprawę z wagi zamiarów Moreno-Ocampo doprowadzenia do ujednolicenia stenogramów - de facto ujednolicenia bezpośrednich przyczyn katastrofy.
Macierewicz zaś ucieka w składanie zawiadomień na Tuska.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka