Nie o sztucznej mgle z poprzedniego rozdziału aktywności smoleńskiej prokuratora Pasionka jest ta notka, ale o mgle w jaką prowadzi śledztwo smoleńskie obecnie.
Nic nie można mieć przeciw powierzaniu badań szczegółowych zagranicznym laboratoriom, jednakże z dzisiejszej konferencji nie dowiedzieliśmy się dlaczego takie a nie inne badania są zlecane w szczególności, dlaczego zlecane są badania na obecność śladów materiałów wybuchowych a nie na obecność śladów wybuchu - to zupełnie co innego. Badanie na obecność śladów wybuchu udziela odpowiedzi, czy do wybuchu doszło, gdzie i co wybuchło i jakie tego były skutki. Badanie na obecność śladów materiałów wybuchowych na przykład na naszym ubraniu udzieli odpowiedzi czy nie wsiedliśmy do taksówki, którą poprzedni pasażer wracał ze strzelnicy. Równie dobrze prokuratura mogłaby pytać o ślady materiałów rozszczepialnych i być może uzyskałaby w niektórych przypadkach odpowiedzi pozytywne, choć wybuchu atomowego w tym czasie w Smoleńsku nie odnotowano.
Na czym polega pchanie obecnego śledztwa we mgłę - usłyszeliśmy, że dopiero po uzyskaniu wyników badań z laboratoriów zostanie powołany zespół, który na ich podstawie wyda opinię o wybuchowej przyczynie katastrofy. Najprawdopodobniej zdarzy się tak, że zespół ten uzna, iż zgromadzony materiał, acz niezwykle obszerny nie daje podstaw do wydania opinii gdyż nie zawiera odpowiedzi, czy do wybuchu doszło - to przy założeniu iż opinie szczegółowe nie wykluczą różnych od tła śladów materiałów wybuchowych.
Potrzebne będą kolejne opinie, bo najpierw należało powołać zespół biegłych, który wskaże kierunki badań szczegółowych. W taki sposób postąpił Antoni Milikiewicz.
Pojawił się temat wyjazdu do Smoleńska w celu zewidencjnowania wraku, ale ani słowa o pobraniu próbek do badań mechanoskopowych. Ten problem kiedyś pewnie stanie się przedmiotem kolejnego śledztwa ponieważ jest tak dobrze znany, iż jego zaniechanie sprawia wrażenie sabotażu.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka