Młoda Polka Młoda Polka
718
BLOG

Seks w reklamie

Młoda Polka Młoda Polka Polityka Obserwuj notkę 3

Seks jest największą siłą napędową reklamy, da się go upchnąć a to do reklamy soku, a to do reklamy mydła lub szamponu, w której kobieta pod prysznicem wije się i jęczy z powodu doznań, jakie daje jej zapach szamponu. Reklama ciuchów, kosmetyków bez erotyki się nie obejdzie. Można na to narzekać, można się tym oburzać, ale nic na to się nie da zaradzić - seks w reklamie przyciąga, a o to przecież w tej zabawie chodzi. Ja nie zamierzam narzekać na erotyczne podteksty w reklamach, nie ma w tym nic gorszącego o ile nie przekracza to granicy dobrego smaku (wiem, że ta granica ciągle się poszerza...), i o ile reklamy takie są emitowane w późnych godzinach. Albo drukowane w gazetach dla dorosłych. Jednak jest pewien typ reklam, który rozpanoszył się w byle tygodnikach, a granice smaku przekroczył. Mam na myśli reklamy gadżetów do komórek.

Natknęłam się na taką reklamę w "Tele Tygodniu", czyli w gazecie teoretycznie dla każdego - zwykła gazeta z programem TV. Reklama serwisu z badziewiami do komórek typu dzwonki i tapety najbardziej interesuje młodzież, dla której komórka to zabawka - trzeba mieć najnowszy dzwonek z Pussycat Dolls albo tapetę z kotkiem i serduszkami. Problem w tym, że takich tapet jest niewiele, za to spory wybór jest w kategorii roznegliżowanych lafirynd z rozchylonymi nogami - niby jest to przysłonięte kwadratem z napisem "od 18 lat", ale nie całkowicie, więc byle gówniarz może sobie ściągnąć tapetę z gołą babą. Najbardziej jednak zdenerwowały mnie tytuły filmów, pokazów zdjęć i gier: "Harce na fujarce", "Głęboka Jola", "Kusząca Wiki", "Lubieżna Joanna", "Wilgotna pokerzystka", "Sperminator", "Poderwij śmiało ciało" i wiele innych w tym stylu. Obok tego jeszcze anonse typu "Jestem napaloną blondyneczką lubiącą wesołych mężczyzn i fikuśną bieliznę. Dla ciebie pragnę być spragnioną kocicą, która cię posiądzie i zniewoli. Wyślij sms MARIOLA ...". Obok zdjęcie gołej blondyny. I jeszcze "Erotyczne poradniki" - można sobie śgiągnąć poradnik p.t."60 sposobów na gorący seks", lub "Pozycje miłosne ze zdjęciami".

No i niby wszystko jest w porządku, bo to co trzeba pozasłaniane, opatrzone ostrzeżeniem "Usługa tylko dla osób dorosłych". Oczywiste jest to, że to dzieci głównie zabawiają się w ściąganie tego chłamu i to na nich zarabiają wszystkie te serwisy. Na to obrzydlistwo i prostactwo nie można się zgodzić, jest to zwykła pornografia dostępna dla byle gimnazjalisty - posiadacza komórki. Nie rozumiem, dlaczego nikt się tym nie zajmie? Bo wszystko jest zgodne z prawem i w porządku? No, w końcu jest napisane, że to od 18 lat...

Teraz już zainteresowany gołym ciałem kobiety dzieciak nie musi się wysilać, żeby siedzieć do północy i czekać na jakiś film z czerwonym kwadratem, nie musi szperać w internecie - wystarczy wziąć "Tele Tydzień", wysłać smsa...

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka