0 obserwujących
20 notek
14k odsłon
  78   0

Kary może warto zaostrzyć, ale w tym celu nie ma co grać emocjami

Pan Zbigniew Ziobro sięgnął po koronny argument w swojej walce o zaostrzenie kar – „sumienia” obywateli. Jak to napisał na twitterze: "Niech ta tragedia poruszy sumienia przeciwników zaostrzenia kar”. No, to mojego jakoś nie ruszyła. Nawet tak ohydna zbrodnia mnie nie przekonuje do zaostrzenia kar.

Nie przekonuje mnie to odwołanie do „sumienia”. Może moje jest akurat wyjątkowo paskudne, ale po prostu wygląda mi to na próbę manipulacji, zastąpienia faktów i analiz emocjami. Czuję, że komuś brakuje argumentów, więc odwołuje się do moich uczuć. Jakby to one były najlepszym wyznacznikiem tego, jakie powinno być prawo.

Może faktycznie trzeba zaostrzyć kary, ale patrząc na to pragmatycznie, jeżeli wizja wysokiej kary ma odstraszać potencjalnych przestępców, to trzeba podnosić przede wszystkim jej dolną granicę. Sędziowie i tak zazwyczaj orzekają właśnie w okolicach dolnych widełek. A przestępcy są praktyczni i znają rzeczywistość kryminalną lepiej niż przeciętny wyborca. Dlatego głoszenie, jak to trzeba zaostrzać kary, wydaje mi się jedynie próbą budowania kapitału politycznego. Nie ma w tym woli rozwiązania problemu, jest wzbudzanie emocji, poczucia winy i nienawiści.

Nie miałbym chyba z tym takiego problemu, gdyby Pan Ziobro był tylko prokuratorem generalnym. Wtedy chęć maksymalnego „dojeżdżania” przestępców ma jakiś sens, przynajmniej zgodnie z ideą, gdzie po drugiej stronie jest adwokat, który broni za wszelką cenę swojego klienta, i sąd wspaniałomyślnie wydaje wyrok, gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami. Mnie taka perspektywa nie odpowiada, ale chyba wciąż jest popularna. Może jest elektorat, który docenia postawę bezwzględnego szeryfa. Szeryfa, co karać chce surowo, ale nie może, bo jakieś pięknoduchy, co życia i prawdziwego zła nie znają, nie pozwalają.

Tyle, że Pan Ziobro nie jest tylko prokuratorem, pełni jeszcze jedną funkcję - funkcję ministra sprawiedliwości. A już z tej pozycji, moim zdaniem, powinien próbować wyważyć różne interesy i dostrzec różne punkty widzenia.

Może ja życia nie znam, ale na koniec proszę Pana Ministra, jeżeli chciałby zmieniać prawo, aby używał bardziej merytorycznych argumentów. Myślę, że kilka się znajdzie. Wtedy sumienie nie będzie miało nic do rzeczy.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka