Do 13 kwietnia 2010r czyli do czasu wizytu S.Amielina w okolicach podejścia do lądowania NIKT NIE MÓWIŁ NIC o żadnej brzozie. Pierwsza wersja to był kapotaż czyli obrócenie się samolotu do góry kołami przy lądowaniu.
Oto relacja min. Szojgu
Do 13 kwietnia 2010r czyli do czasu wizytu S.Amielina w okolicach podejścia do lądowania NIKT NIE MÓWIŁ NIC o żadnej brzozie. Pierwsza wersja to był kapotaż czyli obrócenie się samolotu do góry kołami przy lądowaniu.
Oto relacja min. Szojgu
Komentarze
Pokaż komentarze (4)