modus in actu modus in actu
87
BLOG

Ius operativum. Opieszałość, strategia i autopoiesis jako przejawy nieoznaczoności prawa

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 4

1. Wprowadzenie: od prawa norm do prawa operacji

Klasyczna teoria prawa zakładała, że prawo jest systemem norm odnoszących się do rzeczywistości społecznej. Norma miała być formą, której materia znajdowała się w świecie życia: zdarzeniach, działaniach, relacjach. Procedura była wtórna – miała służyć ujawnieniu prawdy materialnej i umożliwić zastosowanie normy.

Jednak współczesna praktyka postępowania cywilnego ujawnia przesunięcie ontologiczne. Prawo przestaje być przede wszystkim systemem norm odnoszących się do rzeczywistości, a staje się systemem operacji odnoszących się do samego siebie. To, co decyduje o wyniku sprawy, nie jest już zdarzeniem jako takim, lecz jego operacyjna reprezentacja w procedurze.

Ten stan można określić mianem ius operativum – prawa jako operacji.

Prawo w tym sensie nie tyle rozstrzyga rzeczywistość, ile produkuje operacyjne rozstrzygnięcia w ramach własnej struktury.

2. Opieszałość jako funkcja systemu, nie jego wada

W dyskursie publicznym opieszałość sądów traktowana jest jako problem organizacyjny lub niedoskonałość instytucjonalna. Jednak z perspektywy ius operativum opieszałość ujawnia inny sens.

Opieszałość nie jest wyłącznie brakiem efektywności. Jest przejawem autonomii operacyjnej systemu.

Postępowanie może trwać latami nie dlatego, że nie można go zakończyć, lecz dlatego, że jego trwanie jest operacyjnie możliwe i wewnętrznie uzasadnione. Każda czynność procesowa – pismo, odpowiedź, wniosek, apelacja – generuje kolejne operacje, które wymagają kolejnych operacji.

System nie musi mieć zewnętrznego celu, aby działać. Wystarczy, że posiada możliwość reprodukcji operacji.

Opieszałość jest więc temporalnym przejawem autopoiesis prawa.

3. Modelowanie zdarzeń pod przyszły proces

Jeżeli wynik sprawy zależy od operacyjnej reprezentacji zdarzeń, a nie od zdarzeń samych w sobie, wówczas racjonalne działanie uczestników systemu ulega zmianie.

Zdarzenia przestają być pierwotne wobec procesu.

To proces staje się pierwotny wobec zdarzeń.

Oznacza to, że działania w rzeczywistości mogą być modelowane z uwzględnieniem ich przyszłej reprezentacji procesowej. Istotne nie jest już to, co rzeczywiście się wydarzyło, lecz to, co będzie mogło zostać operacyjnie wykazane jako fakt w ramach procedury.

Powstaje sprzężenie zwrotne:

przyszły proces zaczyna warunkować teraźniejsze działania.

Prawo przestaje być reakcją na rzeczywistość.

Rzeczywistość staje się funkcją przyszłego prawa.

4. Prawo jako narzędzie strategii systemowej

W tym kontekście postępowanie prawne może być wykorzystywane nie tylko jako mechanizm rozstrzygania sporów, lecz jako element strategii.

Nie chodzi tu wyłącznie o strategie stron.

Chodzi o strukturę systemu jako całości.

Każda sprawa generuje operacje, które:

angażują uczestników,

generują koszty,

tworzą precedensy,

stabilizują istnienie instytucji.

Prawo nie musi rozstrzygać rzeczywistości, aby pełnić swoją funkcję. Wystarczy, że utrzymuje ciągłość własnych operacji.

5. Autopoiesis prawa: system, który sam siebie karmi

To zjawisko zostało opisane w teorii autopoiesis systemów społecznych.

System autopojetyczny jest systemem, który reprodukuje własne elementy poprzez własne operacje.

W przypadku prawa elementami tymi są:

decyzje,

orzeczenia,

czynności procesowe,

akty interpretacji.

System nie potrzebuje zewnętrznego uzasadnienia, aby działać. Wystarczy, że każda operacja prowadzi do kolejnej operacji.

Prawo przestaje być narzędziem społeczeństwa.

Społeczeństwo staje się środowiskiem operacyjnym prawa.

6. Nieoznaczoność prawa: analogia kwantowa

Ten stan można opisać poprzez analogię do zasady nieoznaczoności.

W fizyce kwantowej wynik pomiaru zależy od samego aktu pomiaru.

Analogicznie w prawie operacyjnym:

wynik sprawy zależy od operacji proceduralnych, które same współtworzą rzeczywistość procesową.

Nie istnieje jednoznaczny stan prawny niezależny od procedury.

Stan prawny istnieje dopiero jako wynik operacji proceduralnych.

Prawo przestaje być systemem deterministycznym.

Staje się systemem operacyjnej nieoznaczoności.

7. Ius operativum jako nowy paradygmat prawa

W tym sensie współczesne prawo cywilne można opisać jako system, którego istotą nie jest norma, lecz operacja.

Nie jest to już prawo jako odbicie rzeczywistości.

Jest to prawo jako proces reprodukcji operacyjnej.

Opieszałość, strategie procesowe, instrumentalizacja procedury i autopoiesis nie są patologiami systemu.

Są jego logicznymi konsekwencjami.

Prawo nie przestaje działać, gdy traci odniesienie do rzeczywistości.

Przeciwnie.

Działa wtedy najdoskonalej.

Bo działa już tylko na sobie.

8. Konkluzja: jurysprudencja nieoznaczoności

W rezultacie powstaje nowy typ prawa:

prawo, którego istotą nie jest prawda ani sprawiedliwość, lecz stabilizacja operacji.

Jest to prawo, które nie rozstrzyga rzeczywistości, lecz stabilizuje własne istnienie.

Prawo jako ius operativum.

Prawo jako system nieoznaczoności.

Prawo, które istnieje nie dlatego, że odnosi się do świata,

lecz dlatego, że potrafi bez końca odnosić się do siebie.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo