modus in actu modus in actu
67
BLOG

Proces 3.0 + Proces 3.1

modus in actu modus in actu Kultura Obserwuj notkę 1
(Kafka 3.0)

image

Na początku nie było zdarzenia.

Było tylko „zawsze”.

I „nigdy”.

Księgarnia dowiedziała się o tym później, kiedy „zawsze” i „nigdy” zostały już wpisane do uzasadnienia wyroku, a więc — jak wyjaśnił sędzia KN — musiały istnieć od początku.

Choć nikt nie potrafił wskazać, od którego początku.

I. Odlot

Pozew przyszedł z firmy o nazwie Odlot.

To słowo samo w sobie było już argumentem.

Odlot twierdził, że lokal, który wynajął Księgarni, był odświeżony.

Nie dlatego, że był.

Ale dlatego, że Odlot — jak zeznał świadek — „zawsze wynajmuje lokale odświeżone”.

Albo „nigdy nie wynajmuje nieodświeżonych”.

Adwokat PR powtórzył to z powagą, która czyniła z „zawsze” fakt, a z „nigdy” dowód.

Nie było dokumentów.

Nie było protokołu.

Było „zawsze”.

I „nigdy”.

To wystarczyło.

II. Księgarnia

image

Księgarnia początkowo sądziła, że chodzi o lokal.

O ściany.

O sufit.

O urządzenia.

Dlatego odpowiedziała.

Złożyła zastrzeżenia.

Pierwsze.

Potem kolejne.

A potem jeszcze kolejne.

Zastrzeżenia proceduralne, materialne, logiczne.

Wskazała, że „zawsze” nie jest datą.

Że „nigdy” nie jest zdarzeniem.

Że umowa nie zawiera „zawsze”.

Ani „nigdy”.

Sędzia KN przyjął te pisma.

A następnie je odrzucił.

Z uzasadnieniem, że nie zostały właściwie wyszczególnione.

image

III. Fakt

W pewnym momencie Księgarnia zrozumiała, że lokal nie jest przedmiotem procesu.

Przedmiotem procesu było „zawsze”.

I „nigdy”.

Które — jak zauważyła — nie istnieją w lokalu.

Istnieją tylko w głowie.

Dlatego złożyła wniosek o wyłączenie sędziego.

Napisała:

jeżeli „zawsze” i „nigdy” istnieją tylko w głowie,

to wyłączenie głowy usuwa przedmiot postępowania.

Był to pierwszy moment, w którym sala sądowa zamilkła.

Na krótko.

image

Pustka symbolizuje fakt, że proces nie służy ustaleniu zdarzenia, lecz jego operacyjnej stabilizacji.

Nie ma świadków, bo świadectwo nie jest źródłem faktu.

IV. Ostrzeżenie

Przed przesłuchaniem sędzia KN spojrzał na Księgarnię inaczej niż wcześniej.

Powiedział spokojnie, że odmowa współpracy z sądem może skutkować aresztem.

Nie wskazał za co.

Nie wskazał kiedy.

Nie wskazał dlaczego.

To również należało do „zawsze”.

I „nigdy”.

Księgarnia zrozumiała wtedy, że proces nie zmierza do ustalenia faktów.

Zmierzа do stabilizacji.

A stabilizacja nie wymaga obecności stabilizowanego.

imageV. Odmowa

Księgarnia odmówiła dalszego udziału.

Nie w proteście.

Nie w sprzeciwie.

Ale z ostrożności.

Ponieważ zrozumiała, że obecność nie zmienia „zawsze”.

I nie zmienia „nigdy”.

VI. Wyrok

image

Wyrok zapadł.

Uzasadnienie było jasne.

Lokal był odświeżony.

Ponieważ Odlot zawsze wynajmuje lokale odświeżone.

I nigdy nie wynajmuje nieodświeżonych.

Księgarnia nie była potrzebna do jego wydania.

Była potrzebna tylko do jego stabilizacji.

A stabilizacja została już dokonana.

VII. Po

Po wyroku Księgarnia próbowała przypomnieć sobie lokal.

Ściany.

Sufit.

Urządzenia.

Ale teraz widziała tylko „zawsze”.

I „nigdy”.

Które zajęły ich miejsce.

I zrozumiała, że proces nie dotyczył lokalu.

Dotyczył rzeczywistości.

Która została ustabilizowana.

Bez niej.

VIII. Ostatnie zdanie

Dopiero wtedy Księgarnia pojęła, że nie została pozwana za to, co zrobiła.

Została pozwana za to, co zostało ustabilizowane.

A stabilizacja — jak wyjaśnił sędzia KN w ostatnim zdaniu uzasadnienia —

nie wymaga rzeczywistości.

Wymaga tylko operacji.

image


Proces 3.1

Wyrok istniejący przed procesem

Księgarnia po raz pierwszy zobaczyła wyrok, zanim jeszcze dowiedziała się o pozwie.

Nie był podpisany.

Nie miał daty.

Nie miał nawet stron.

Był tylko sens.

Sens, który brzmiał: „zawsze”.

I drugi sens, który brzmiał: „nigdy”.

Wtedy jeszcze nie wiedziała, że to wystarczy.

image

I. Pozew

Pozew przyszedł później.

Był cienki.

Prawie pusty.

Adwokat PR reprezentujący Odlot napisał w nim niewiele, jakby nie chciał zdradzić zbyt wiele z tego, co i tak już było ustalone.

Nie wskazał dokładnie, kiedy lokal był odświeżony.

Nie wskazał, kto go odświeżył.

Nie wskazał, w jaki sposób.

Napisał tylko, że Odlot zawsze wynajmuje lokale odświeżone.

To wystarczyło, aby pozew odpowiadał wyrokowi, który już istniał.

II. Obrona

image

Księgarnia odpowiedziała starannie.

Zebrała dokumenty.

Zdjęcia.

Umowę.

Wskazała, że nigdzie nie ma słowa o odświeżeniu.

Że przejęła lokal takim, jakim był.

Że „zawsze” nie jest datą.

I „nigdy” nie jest zdarzeniem.

Złożyła dziesiątki zastrzeżeń.

Ale im więcej ich składała, tym bardziej miała wrażenie, że nie dotyczą procesu.

Dotyczą tylko jej.

Proces dotyczył czegoś innego.

III. Rozprawa

Na sali sądowej wszystko było już gotowe.

Sędzia KN siedział spokojnie.

Jak ktoś, kto nie musi niczego ustalać.

Adwokat PR mówił miękko.

Nie używał faktów.

Używał zwyczajów.

„Zawsze”.

„Nigdy”.

Te słowa poruszały się po sali swobodnie, jakby nie potrzebowały dowodu.

Księgarnia zrozumiała, że nie są dowodzone.

Są przypominane.

image

IV. Wniosek

Wtedy złożyła wniosek o wyłączenie sędziego.

Napisała, że skoro „zawsze” i „nigdy” istnieją tylko w głowie,

to wyłączenie głowy usuwa przedmiot postępowania.

Sędzia KN przeczytał wniosek.

Nie odpowiedział.

Nie musiał.

Wyrok już istniał.

V. Ostrzeżenie

Przed przesłuchaniem sędzia spojrzał na Księgarnię i powiedział, że brak współpracy z sądem może mieć konsekwencje.

Nie wskazał jakie.

Nie wskazał kiedy.

To również należało do „zawsze”.

I „nigdy”.

Księgarnia zrozumiała wtedy, że proces nie służy ustaleniu wyroku.

Proces służy jego potwierdzeniu.

image

VI. Potwierdzenie

Wyrok został ogłoszony.

Brzmiał dokładnie tak, jak ten, który widziała wcześniej.

Odlot zawsze wynajmuje lokale odświeżone.

Księgarnia nie wykazała, że było inaczej.

To zdanie szczególnie ją poruszyło.

Bo zrozumiała, że jej zadaniem nie było wykazanie faktu.

Jej zadaniem było wykazanie niemożliwości „zawsze”.

A to było niemożliwe.


image


VII. Po wyroku

Po wszystkim Księgarnia wróciła do lokalu.

Ściany były takie same jak wcześniej.

Sufit był taki sam.

Urządzenia były takie same.

Ale lokal już nie był tym samym lokalem.

Teraz był lokalem, który zawsze był odświeżony.

VIII. Ostatnie odkrycie

Dopiero wtedy Księgarnia zrozumiała:

wyrok nie został wydany w wyniku procesu.

Proces został przeprowadzony w wyniku wyroku.

IX. Ostatnie zdanie

I od tego momentu wiedziała, że następny wyrok również już istnieje.

Czeka tylko na swój proces.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura