W roku 2049 Ministerstwo Sprawiedliwości przemianowano na Ministerstwo Stabilizacji.
Słowo „sprawiedliwość” uznano za zbyt nieprecyzyjne.
Stabilizacja była terminem bezpieczniejszym.
Nowy system sądowy nie badał już faktów.
Fakty były niestabilne.
System badał spójność operacyjną.
II. Pierwsza rozprawa bez zdarzenia
Sprawa nr 17/2049.
W aktach nie było opisu zdarzenia.
Był jedynie wniosek:
„Proszę o ustalenie odpowiedzialności.”
Sędzia — a właściwie Operator — uruchomił panel analityczny.
System wygenerował trzy możliwe konfiguracje rzeczywistości:
Odpowiedzialny jest powód.
Odpowiedzialny jest pozwany.
Odpowiedzialność nie istnieje.
Operator nie zapytał:
— Co się wydarzyło?
Zapytał:
— Która konfiguracja zapewnia największą stabilność systemową?
Algorytm odpowiedział:
— Wariant pierwszy minimalizuje przyszłe spory.
Wyrok został wydany.
Dopiero po wyroku zaczęto ustalać, jakie zdarzenie mogło do niego doprowadzić.
III. Archiwum Potencjalnych Przeszłości
W podziemiach Ministerstwa znajdowało się Archiwum.
Nie przechowywano tam dokumentów.
Przechowywano potencjalne wersje przeszłości.
Każda sprawa miała kilkadziesiąt wariantów.
Po wydaniu wyroku jeden z nich był aktywowany.
Pozostałe były archiwizowane jako „niezaistniałe”.
Nie dlatego, że były fałszywe.
Dlatego, że nie zostały wybrane.
IV. Obywatel bez faktu
Pewnego dnia do sądu zgłosił się człowiek.
— Nie było żadnego zdarzenia — powiedział. — Nic się nie stało.
Operator odpowiedział spokojnie:
— To nie ma znaczenia. Sprawa została zarejestrowana. System potrzebuje stabilizacji.
— Ale nie ma faktów!
— Fakt powstaje po stabilizacji.
Człowiek milczał.
Zrozumiał, że jego zdarzenie nie było potrzebne.
Potrzebny był tylko wynik.
V. Ulepszony Model 3.0
Nowa wersja systemu działała szybciej.
W ogóle nie czekała na pozwy.
Analizowała napięcia społeczne i przewidywała przyszłe konflikty.
Następnie wydawała wyroki wyprzedzające.
Zdarzenia dostosowywały się później.
Wskaźnik sporów spadł do zera.
VI. Rozmowa dwóch Operatorów
— Czy to jeszcze sąd? — zapytał młodszy operator.
— To system stabilizacji sensu — odpowiedział starszy. — Fakty są zbyt kosztowne.
— A prawda?
Starszy operator spojrzał na monitor.
— Prawda była hipotezą. Stabilność jest koniecznością.
VII. Błąd systemowy
Pewnej nocy algorytm wygenerował wyrok bez żadnej sprawy.
Wyrok dotyczył osoby, która nie istniała.
System jednak nie uznał tego za błąd.
Brak istnienia był również konfiguracją.
Została ustabilizowana.
Od następnego dnia w rejestrach pojawiła się osoba o tym imieniu.
Z datą urodzenia sprzed trzydziestu lat.
VIII. Ostatnia rozprawa
Operator zapytał system:
— Czy istnieje coś, czego nie możemy ustabilizować?
System przeliczył wszystkie dane.
— Nie.
— A jeśli zdarzenie jest sprzeczne ze wszystkimi konfiguracjami?
— Wtedy zmodyfikujemy konfiguracje.
Operator milczał długo.
W końcu wydał wyrok w sprawie, która nigdy nie została wniesiona.
IX. Epilog
Miasto było spokojne.
Nie dlatego, że nie było sporów.
Dlatego, że każdy spór miał już przypisaną wersję przeszłości.
W tym świecie sąd nie badał faktów.
Sąd wybierał rzeczywistość.
A rzeczywistość, jak się okazało, była tylko funkcją operacji.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)