modus in actu modus in actu
24
BLOG

Proces 3.9 — Rachunek

modus in actu modus in actu Kultura Obserwuj notkę 3

Miasto miało wiele sądów, ale tylko jeden był naprawdę potrzebny.

Nie dlatego, że był największy, lecz dlatego, że potrafił rozstrzygać sprawy, których nikt nie rozumiał.

W tym sądzie wszystko było przejrzyste.

Dokumenty były czytelne.

Zdania były krótkie.

Fakty widoczne.

A jednak nic nie było takie, jak wyglądało.

1

Kiedy K. wszedł do sali rozpraw, zobaczył na stole kartkę.

Na kartce były cztery cyfry:

2 + 2 = 4

Sędzia spojrzał na nią spokojnie.

— Czy pozwany potwierdza treść dokumentu? — zapytał.

— Oczywiście — odpowiedział K. — to jest oczywiste.

Sędzia skinął głową.

— Strona przeciwna twierdzi, że wynik wynosi pięć.

K. milczał chwilę.

— Ale przecież… — zaczął.

— Proszę odpowiadać tylko na pytania — przerwał sędzia.

2

Pełnomocnik powoda wstał.

— Wysoki Sądzie, dokument przedstawiony przez pozwanego nie jest sporny. Widzimy, że zawiera zapis „2 + 2 = 4”. Jednakże należy zauważyć, że zapis ten ma charakter czysto opisowy.

— Co to znaczy? — zapytał K.

— To znaczy — wyjaśnił prawnik — że nie rozstrzyga jeszcze wyniku działania.

— Ale przecież rozstrzyga — powiedział K. — przecież to jest wynik.

Sędzia zapisał coś w protokole.

— Proszę nie interpretować dokumentu — powiedział.

3

Drugi prawnik podszedł do stołu.

— Wysoki Sądzie, pragnę zauważyć, że dokument zawiera jedynie symbole. Znaczenie tych symboli nie wynika z samego dokumentu, lecz z kontekstu ich użycia.

— Czyli? — zapytał sędzia.

— Czyli w określonych warunkach „2 + 2” może oznaczać również pięć.

K. roześmiał się.

Nikt inny się nie roześmiał.

4

Sędzia zwrócił się do K.

— Czy pozwany kwestionuje interpretację strony powodowej?

— Ja nie interpretuję — odpowiedział K. — ja tylko widzę.

Sędzia zamyślił się.

— Właśnie to jest problem — powiedział w końcu.

5

Po krótkiej przerwie ogłoszono wyrok.

Sędzia przeczytał go powoli.

— Sąd ustala, że dokument przedstawiony przez pozwanego zawiera zapis „2 + 2 = 4”. Jednocześnie Sąd uznaje, że zapis ten nie przesądza wyniku działania arytmetycznego.

K. nie rozumiał.

— W konsekwencji — kontynuował sędzia — Sąd przyjmuje, że wynik działania wynosi pięć.

6

K. spojrzał na kartkę.

Cyfry nadal były te same.

2 + 2 = 4

— Wysoki Sądzie — powiedział — przecież to jest napisane.

Sędzia skinął głową.

— Tak.

— Więc dlaczego wynik wynosi pięć?

Sędzia odpowiedział spokojnie:

— Ponieważ tak wynika z postępowania.

7

K. wyszedł z sądu.

Na schodach zobaczył tablicę informacyjną.

Widniał na niej napis:

„Sąd ustala rzeczywistość”.

K. spojrzał jeszcze raz na kartkę.

Cyfry były nadal widoczne.

Ale po chwili zauważył coś dziwnego.

Równość zaczęła znikać.

Zostały tylko liczby.

2 + 2

I miejsce na wynik.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura