Proces 3.9.1 — Algorytm
1
Wezwanie przyszło w zwykłej kopercie.
Nie było pieczęci sądu.
Nie było podpisu sędziego.
Był tylko kod:
ALG-4721 / POSTĘPOWANIE AUTOMATYCZNE
oraz jedno zdanie:
„System ustalił, że Pańska sprawa została już rozstrzygnięta.”
Jan przeczytał to kilka razy.
Nie przypominał sobie żadnej sprawy.
2
W urzędzie nie było ludzi.
W hallu stał ekran.
Na ekranie wyświetlało się pytanie:
„Czy zgadza się Pan z wynikiem postępowania?”
Pod spodem dwa przyciski:
TAK
NIE
Jan nacisnął NIE.
System chwilę milczał.
Potem pojawił się komunikat:
„Sprzeciw został zarejestrowany.
Sprzeciw nie wpływa na wynik postępowania.”
3
Jan zapytał:
— Jakiego postępowania?
System odpowiedział:
„Postępowania dotyczącego zdarzenia.”
— Jakiego zdarzenia?
„Zdarzenie zostało ustalone przez system.”
— Ale ja nie wiem jakie.
„Nie jest to konieczne.”
4
Na ekranie pojawił się diagram.
zdarzenie potencjalne
↓
interpretacja
↓
procedura
↓
stabilizacja
↓
orzeczenie
— Czy zdarzenie naprawdę miało miejsce? — zapytał Jan.
System odpowiedział:
„Zdarzenie zostało ustalone poprzez procedurę.”
— Czyli najpierw było zdarzenie?
„Najpierw była operacja.”
5
Jan spróbował jeszcze raz.
— A jeśli zdarzenie w ogóle nie istniało?
System wyświetlił odpowiedź:
„Brak zdarzenia nie wpływa na ważność operacji.”
6
Na końcu ekranu pojawił się rachunek.
Koszt postępowania:
analiza systemowa
stabilizacja normatywna
utrzymanie infrastruktury prawnej
Razem:
14 832 jednostki czasu.
Jan zapytał:
— Dlaczego mam za to płacić?
System odpowiedział spokojnie:
„Ponieważ postępowanie zostało przeprowadzone.”
— Ale ja w nim nie uczestniczyłem.
„Obecność stron nie jest warunkiem stabilizacji wyniku.”
7
Jan wyszedł z urzędu.
Na ulicy spotkał starego człowieka.
— Miał pan kiedyś proces? — zapytał Jan.
Starzec pokiwał głową.
— Dawno temu — powiedział. — Jeszcze w epoce faktów.
— I jak się skończył?
Starzec uśmiechnął się smutno.
— Wtedy wyrok zapadał po procesie.
Jan spojrzał na kartkę z rachunkiem.
— A teraz?
Starzec odpowiedział:
— Teraz proces zapada po wyroku.
8
Na dole pisma była mała adnotacja:
„System prawa działa prawidłowo.”
Jan przeczytał ją jeszcze raz.
I wtedy po raz pierwszy zrozumiał,
że w tym systemie nie chodzi o to,
czy coś się wydarzyło.
Chodzi o to,
czy operacja została wykonana.
Proces 3.9.2 — Świadek
1
Rozprawa była krótka.
Sędzia spojrzał na salę, na której było dwóch świadków.
Pierwszy siedział spokojnie.
Drugi wyglądał na pewnego siebie.
Sędzia zapytał:
— Kto z panów widział zdarzenie?
Pierwszy podniósł rękę.
— Ja.
2
Sędzia skinął głową.
— Co pan widział?
Świadek odpowiedział:
— Widziałem dokładnie, jak to się stało.
Sędzia przerwał.
— Wysoki Sąd nie dopuszcza tego dowodu.
Świadek zdziwił się.
— Dlaczego?
Sędzia odpowiedział spokojnie:
— Ponieważ to, co pan widział, nie zostało wcześniej wskazane jako fakt procesowy.
3
Drugi świadek podniósł rękę.
— Ja nie widziałem.
Sędzia zainteresował się.
— Proszę mówić.
— Nie widziałem — powiedział świadek — ale słyszałem od innych, że tak właśnie było.
Sędzia zapytał:
— Czy jest pan pewien?
Świadek wzruszył ramionami.
— Wiem tylko, że coś się wydarzyło.
Jak to mówią: wiem, że dzwoni, ale nie wiem w którym kościele.
Sędzia skinął głową.
— Dowód dopuszczony.
4
Na sali zapadła cisza.
Pierwszy świadek zapytał:
— Czyli to, co widziałem, nie ma znaczenia?
Sędzia odpowiedział:
— Nie jest to kwestia znaczenia.
— To jaka?
— Kwestia procedury.
5
Pierwszy świadek próbował jeszcze raz.
— Ale przecież to ja widziałem zdarzenie.
Sędzia odpowiedział:
— Właśnie dlatego.
— Nie rozumiem.
— Widziane zdarzenia bywają nieprzewidywalne.
Natomiast relacje pośrednie są stabilniejsze.
6
Drugi świadek mówił dalej.
— Myślę, że było tak, jak wszyscy mówią.
Sędzia zapisał coś w protokole.
— Proszę powtórzyć.
— Nie wiem dokładnie co się stało.
— Doskonale — powiedział sędzia.
— Właśnie o to chodzi.
7
Pierwszy świadek usiadł.
Spojrzał na drugiego.
— Czyli wystarczy nie wiedzieć?
Drugi świadek odpowiedział:
— Wystarczy wiedzieć odpowiednio.
8
Na końcu rozprawy sędzia ogłosił:
— Sąd ustalił stan faktyczny.
Pierwszy świadek zapytał cicho:
— Na podstawie czego?
Sędzia zamknął akta.
— Na podstawie dowodów dopuszczonych.
9
Kiedy wszyscy wychodzili z sali, pierwszy świadek zapytał drugiego:
— A tak naprawdę… co się wydarzyło?
Drugi świadek uśmiechnął się.
— Nie wiem.
— Ale przecież zeznawałeś.
— Tak.
— I co powiedziałeś?
— To, co było potrzebne.
10
Na końcu protokołu znajdowało się jedno zdanie:
Stan faktyczny został ustalony.
Nikt już nie pytał,
czy wydarzenie było zgodne z tym,
co ktoś naprawdę widział.
Bo w procesie najważniejsze było nie to,
co się wydarzyło,
lecz to,
co zostało dopuszczone.



Komentarze
Pokaż komentarze