
1. PKB per capita nie istnieje w jednej przestrzeni wartości
PKB per capita należy do najczęściej wykorzystywanych obserwabli poziomu rozwoju gospodarczego. Jego pozorna jednoznaczność jest jednak myląca. Ten sam produkt wytworzony na mieszkańca może zostać przedstawiony co najmniej w dwóch odmiennych przestrzeniach porównawczych: poprzez parytet siły nabywczej albo poprzez przeliczenie po bieżącym kursie walutowym.
Nie są to dwa alternatywne sposoby przedstawienia tej samej liczby w sensie czysto rachunkowym. Każdy z nich odsłania inną właściwość gospodarki.
PKB per capita według parytetu siły nabywczej odpowiada na pytanie:
jaką względną ilość dóbr i usług reprezentuje produkt wytwarzany na mieszkańca po uwzględnieniu różnic poziomów cen między gospodarkami?
PKB per capita przeliczony po kursie rynkowym odpowiada natomiast na pytanie odmienne:
jaką wartość produkt wytwarzany na mieszkańca uzyskuje po wejściu do wspólnej międzynarodowej przestrzeni walutowej?
Parytety siły nabywczej są konstruowane właśnie w celu eliminowania różnic poziomów cen między państwami. OECD definiuje PPP jako współczynniki przeliczeniowe wyrównujące siłę nabywczą różnych walut, dzięki czemu możliwe staje się porównanie realnej wielkości produktu i jego komponentów.[1] Bank Światowy podkreśla jednocześnie, że przeliczenie po kursach rynkowych nie eliminuje różnic poziomów cen i dlatego nie powinno zastępować PPP przy porównywaniu realnych wolumenów gospodarek.[2]
Powstają zatem nie tyle dwa PKB, ile dwie przestrzenie realizacji znaczenia tego samego produktu.
2. Przestrzeń krajowa
Pierwszą z nich można nazwać krajową przestrzenią siły nabywczej.
Jeżeli mieszkaniec państwa wytwarza przeciętnie produkt odpowiadający 40 tys. dolarów międzynarodowych według PPP, liczba ta nie oznacza, że dysponuje on 40 tys. dolarów ani że mógłby kupić za granicą dobra o takiej wartości.
Oznacza natomiast, że przy uwzględnieniu krajowego poziomu cen odpowiadający mu wolumen produktu jest porównywalny z wolumenem, jaki określona suma pozwala uzyskać w gospodarce odniesienia.
PKB per capita według PPP można więc potraktować jako przybliżoną obserwablę realnej krajowej zdolności produkcyjno-nabywczej gospodarki przypadającej na mieszkańca.
Nie należy utożsamiać jej z dochodem konkretnego gospodarstwa domowego. PKB obejmuje także inwestycje, konsumpcję publiczną, amortyzację, zyski przedsiębiorstw i inne elementy, które nie stają się bezpośrednio dochodem rozporządzalnym mieszkańca.
Z tego względu Eurostat wskazuje, że dla oceny materialnego dobrostanu gospodarstw domowych lepszym uzupełnieniem PKB jest rzeczywista konsumpcja indywidualna — AIC — obejmująca dobra i usługi konsumowane przez gospodarstwa niezależnie od tego, czy płacą za nie bezpośrednio, czy finansuje je państwo lub instytucje niekomercyjne.[3]
PKB per capita pozostaje jednak bardzo użyteczny jako obserwabla zdolności całego systemu gospodarczego, na której dopiero nadbudowują się dochód, konsumpcja i poziom życia.
3. Przestrzeń zewnętrzna
Istnieje jednak druga przestrzeń.
Mieszkaniec Polski nie konsumuje wyłącznie w Polsce. Kupuje importowany samochód, komputer wyceniany na rynku światowym, nocleg w Rzymie, obiad w Hiszpanii, bilet lotniczy, paliwo czy usługę cyfrową rozliczaną w euro lub dolarach.
W chwili przekroczenia granicy krajowego systemu cenowego jego dochód przestaje być oceniany według krajowego parytetu siły nabywczej.
Zostaje poddany kursowi wymiany.
Dlatego można wyróżnić drugi wymiar: PKB per capita przeliczony według kursu rynkowego.
Nie jest to dobra miara realnego wolumenu produkcji, ale jest istotną obserwablą zewnętrznej zdolności ekonomicznej gospodarki.
Bank Światowy wyraźnie rozdziela te zastosowania. PPP powinno być używane do porównań realnych wielkości produkcji i konsumpcji, natomiast przepływy międzynarodowe — handel, transfery, inwestycje zagraniczne czy inne zobowiązania pieniężne — powinny być analizowane przy użyciu kursów rynkowych.[4]
Możemy więc mówić o dwóch przestrzeniach:
krajowej sile nabywczej, związanej przede wszystkim z PKB per capita według PPP,
oraz
zewnętrznej sile nabywczej, związanej z wartością dochodu i produktu po przeliczeniu według kursu rynkowego.
Nie są one sobie równe.
I właśnie ich wzajemna relacja okazuje się jednym z najciekawszych elementów procesu konwergencji.
4. Luka między dwiema przestrzeniami
W gospodarce słabiej rozwiniętej poziom cen jest zwykle niższy niż w gospodarce wysoko rozwiniętej.
Jest to szczególnie widoczne w sektorach dóbr i usług niehandlowych: mieszkaniach, usługach fryzjerskich, gastronomii, opiece, części usług publicznych czy lokalnej pracy.
Bank Światowy określa systematyczną zależność między poziomem dochodu a poziomem cen jako Penn effect: kraje bogatsze mają przeciętnie wyższe poziomy cen, szczególnie w sektorach niehandlowych.[5]
Powoduje to charakterystyczną sytuację.
Państwo może osiągać PKB per capita według PPP na poziomie 40 tys. dolarów międzynarodowych, podczas gdy PKB per capita przeliczony po kursie rynkowym wynosi tylko 20 tys. dolarów.
Z perspektywy gospodarki krajowej jego mieszkańcy funkcjonują więc w przestrzeni znacznie bogatszej, niż wynikałoby to z prostego przeliczenia ich produktu i dochodów na dolary czy euro.
Możemy roboczo określić stosunek:
PKB per capita po kursie rynkowym / PKB per capita według PPP
jako współczynnik zewnętrznej realizacji produktu.
Jeżeli wynosi on 0,50, oznacza to, że wartość produktu wyrażona po kursie rynkowym odpowiada około połowie jego wartości mierzonej przy wyrównaniu poziomów cen.
Nie jest to wskaźnik dobrobytu ani „prawidłowego kursu” waluty. PPP nie powinno być bowiem interpretowane jako kurs równowagi, co Bank Światowy wyraźnie zastrzega.[6]
Wskaźnik ten można natomiast potraktować jako obserwablę odległości między krajową i zewnętrzną przestrzenią wartości produktu.
5. Konwergencja jako reorganizacja relacji
W tradycyjnym ujęciu konwergencja gospodarcza oznacza zmniejszanie dystansu dochodowego lub produktywnościowego pomiędzy gospodarką słabiej i silniej rozwiniętą.
Takie ujęcie jest poprawne, ale niewystarczające.
Proces może bowiem przebiegać równocześnie w kilku wymiarach.
Konwergencja realna
Pierwszy wymiar to wzrost względnego produktu mierzonego według PPP.
Możemy porównać na przykład:
PKB per capita PPP Polski / PKB per capita PPP Niemiec.
Jeżeli relacja ta zmienia się z 50% do 70%, oznacza to, że realna wielkość produktu przypadająca na mieszkańca Polski zbliżyła się do niemieckiej.
Konwergencja zewnętrzna
Drugi wymiar można przedstawić poprzez relację:
PKB per capita Polski po kursie rynkowym / PKB per capita Niemiec po kursie rynkowym.
Pokazuje ona, w jakim stopniu produkt mieszkańca słabszej gospodarki może zostać zrealizowany w tej samej międzynarodowej przestrzeni walutowej, w której funkcjonuje mieszkaniec gospodarki bogatszej.
Między tymi dwiema relacjami istnieje luka.
Jeżeli Polska osiąga 70% niemieckiego PKB per capita według PPP, lecz tylko 50% PKB per capita Niemiec po kursie rynkowym, luka wynosi 20 punktów procentowych.
Im większa ta różnica, tym większa część względnej pozycji mieszkańca kraju tańszego istnieje wewnątrz jego własnej struktury cen, lecz nie realizuje się w takim samym stopniu po wyjściu poza nią.
Proces konwergencji można zatem rozumieć również jako stopniowe zmniejszanie tej luki.
6. Paradoks: kraj drożeje, a mieszkaniec staje się bogatszy za granicą
W tym miejscu pojawia się pozorny paradoks.
Państwo konwergujące może doświadczać:
wzrostu wynagrodzeń,
wzrostu cen usług krajowych,
wzrostu cen nieruchomości,
wzrostu kosztów gastronomii i turystyki,
ogólnego zbliżania się poziomu cen do państw bogatszych.
Z perspektywy mieszkańca może powstać wrażenie utraty siły nabywczej:
„kiedyś Polska była tania, dziś wszystko jest drogie”.
Jednocześnie ten sam mieszkaniec może odkrywać, że coraz łatwiej finansuje pobyt we Włoszech, Hiszpanii czy Grecji, zakup zagranicznego sprzętu albo dobra wycenianego w euro.
Nie występuje tutaj sprzeczność.
Zmieniają się po prostu dwie różne relacje.
Krajowa przewaga cenowa maleje, podczas gdy wartość dochodu realizowana w przestrzeni międzynarodowej rośnie.
Możliwe jest więc równoczesne wystąpienie dwóch procesów:
wzrostu cen krajowych
oraz
wzrostu zewnętrznej siły nabywczej mieszkańca.
Kraj drożeje, lecz jego mieszkaniec nie musi biednieć.
Może przeciwnie — stawać się relatywnie bogatszy w świecie zewnętrznym.
7. Efekt Balassy–Samuelsona jako mechanizm reorganizacji
Jednym z klasycznych mechanizmów wyjaśniających taką zmianę jest efekt Balassy–Samuelsona.
Jeżeli produktywność w sektorach uczestniczących w handlu międzynarodowym szybko rośnie, mogą rosnąć również wynagrodzenia. Presja płacowa przechodzi następnie do sektorów niehandlowych, w których wzrost produktywności może być znacznie mniejszy.
Fryzjer, pielęgniarka, kelner czy pracownik budowlany nie mogą zwiększać swojej fizycznej produktywności w tempie odpowiadającym automatyzacji fabryki elektroniki.
Jeżeli jednak wynagrodzenia w gospodarce rosną, rosną również ceny tych usług.
W rezultacie następuje realna aprecjacja gospodarki.
Badania IMF potwierdzają, że różnice produktywności między sektorem handlowym i niehandlowym mogą istotnie wpływać na względne ceny usług oraz realny kurs walutowy.[7]
Nie jest to jednak prawo mechaniczne. Inne badania wskazują, że zależność między wzrostem produktywności i aprecjacją realnego kursu może być osłabiana przez zmiany produktywności również w sektorach niehandlowych, strukturę handlu czy terms of trade.[8]
Efekt Balassy–Samuelsona należy więc traktować nie jako automatyczny mechanizm, lecz jako jeden z operatorów reorganizacji relacji:
wzrost produktywności → wzrost płac → wzrost cen krajowych → zmiana realnego kursu → zmniejszenie różnicy między przestrzenią PPP a przestrzenią kursową.
8. Inflacja konwergencyjna nie jest zwykłą inflacją
Z tego wynika potrzeba rozróżnienia dwóch zjawisk.
Pierwszym jest inflacja będąca skutkiem utraty równowagi pieniężnej, wzrostu kosztów lub nadmiernego popytu.
Drugim może być wzrost części cen stanowiący element procesu realnej konwergencji.
Jeżeli płace i produktywność gospodarki doganiają kraje bogatsze, utrzymanie dawnego poziomu cen wszystkich usług lokalnych staje się niemożliwe.
Proces można przedstawić następująco:
produktywność rośnie → dochody rosną → ceny części usług krajowych rosną → maleje różnica między krajową i zewnętrzną wyceną produktu.
W takim przypadku część wzrostu cen nie oznacza zmniejszenia pozycji ekonomicznej społeczeństwa, lecz zmianę sposobu jej realizacji.
Konsument traci część przewagi wynikającej z niskiej ceny krajowych usług, ale zyskuje większą zdolność kupowania dóbr i usług w przestrzeni międzynarodowej.
Nie oznacza to oczywiście, że każda inflacja jest korzystna albo że można uzasadnić nią dowolny wzrost cen.
Istotna jest relacja między:
wzrostem cen, wzrostem dochodów, zmianą produktywności i zachowaniem kursu walutowego.
9. Dobra handlowe i niehandlowe
Rozróżnienie dwóch przestrzeni siły nabywczej staje się szczególnie wyraźne, gdy podzielimy koszyk konsumpcyjny.
Dobra handlowe
Samochód, komputer, smartfon, paliwo, elektronika czy część żywności podlegają silnym wpływom rynku międzynarodowego.
Ich ceny są w znacznym stopniu zakotwiczone poza lokalną gospodarką.
Dla ich dostępności szczególnie ważne stają się:
nominalny dochód,
kurs walutowy,
podatki,
ceny światowe.
Dobra niehandlowe
Mieszkanie, fryzjer, część gastronomii, opieka, lokalny transport czy liczne usługi zależą znacznie bardziej od miejscowych płac i kosztów.
W gospodarce doganiającej ceny tych dóbr mogą przez długi czas pozostawać relatywnie niskie.
To właśnie one w znacznym stopniu powodują, że PKB per capita według PPP może być wyraźnie wyższy niż PKB per capita przeliczony po kursie rynkowym.
Bank Światowy wskazuje, że różnice poziomów cen pomiędzy państwami bogatszymi i biedniejszymi są szczególnie duże właśnie w przypadku dóbr i usług niehandlowych.[9]
10. Turysta jako obserwator konwergencji
Proces ten można dostrzec nawet bez analizowania rachunków narodowych.
Turysta z kraju doganiającego obserwuje zmianę własnej pozycji ekonomicznej.
W pierwszej fazie rozwoju zagranica jest bardzo droga.
Hotel za 100 euro, obiad za 25 euro czy bilet za 50 euro reprezentują dużą część miesięcznego dochodu.
Wraz ze wzrostem nominalnych wynagrodzeń przy względnie stabilnym kursie euro do złotego te same 100 euro odpowiada coraz mniejszej części polskiego wynagrodzenia.
Nie musiało nastąpić żadne obniżenie ceny hotelu.
Zmieniła się pozycja mieszkańca Polski wobec ceny hotelu.
Właśnie dlatego wzrost liczby zagranicznych podróży społeczeństwa konwergującego może być jednym z przejawów rosnącej zewnętrznej siły nabywczej.
To samo dotyczy samochodów, elektroniki, studiów za granicą czy możliwości nabywania zagranicznych usług.
11. Utrata „taniości” jako koszt i rezultat konwergencji
W debacie publicznej utrata statusu „taniego kraju” jest często interpretowana jednoznacznie negatywnie.
Tymczasem taniość ma podwójny charakter.
Dla turysty zagranicznego jest zaletą.
Dla krajowego konsumenta może być zaletą.
Ale dla pracownika oznacza często, że również jego własna praca jest tania.
Jeżeli godzina pracy kelnera kosztuje pięć euro zamiast piętnastu, zagraniczny turysta korzysta z wysokiej siły nabywczej.
Kelner znajduje się jednak po przeciwnej stronie tej samej relacji.
Dlatego proces konwergencji prowadzi do zaniku części asymetrii:
tania usługa jest jednocześnie przejawem taniej pracy.
Wzrost cen usług może być więc równocześnie wzrostem wartości pracy osób, które je świadczą.
Paradoks konwergencji polega właśnie na tym, że:
społeczeństwo może tracić część przewagi taniego kraju dokładnie dlatego, że przestaje być społeczeństwem taniej pracy.
12. PKB PPP i PKB po kursie jako dwa obrazy tej samej reorganizacji
Rozwój gospodarki można przedstawić w dwóch wymiarach:

Nie jest to oczywiście uniwersalny schemat chronologiczny. Kurs walutowy może podlegać gwałtownym wahaniom, a poszczególne gospodarki zachowują odmienne struktury cen.
Jednak jako model procesu pozwala dostrzec zasadniczą zmianę.
Na początku kraj posiada znaczną część swojej przewagi wewnątrz własnej struktury cenowej.
W miarę konwergencji coraz większa część wartości produktu uzyskuje zdolność realizacji poza tą strukturą.
13. Od parytetu siły nabywczej do parytetu możliwości
Można zatem pójść dalej.
PPP jest technicznie parytetem siły nabywczej.
Ale interesująca nas transformacja dotyczy właściwie przestrzeni możliwości.
Mieszkaniec państwa o niskim dochodzie nominalnym może:
posiadać mieszkanie,
korzystać z lokalnych usług,
kupować lokalną żywność,
uczestniczyć w krajowej konsumpcji,
a jednocześnie mieć bardzo ograniczoną możliwość:
podróżowania,
zakupu zagranicznych aktywów,
studiowania za granicą,
importowania usług,
uczestniczenia w globalnym rynku dóbr.
Wzrost relacji PKB per capita po kursie do PKB per capita według PPP oznacza więc nie tylko zmianę rachunkową.
Oznacza otwieranie nowych klas działań.
W języku modalnym można powiedzieć, że zbiór ekonomicznie dostępnych działań mieszkańca rozszerza się.
Konwergencja jest zatem reorganizacją przestrzeni możliwości.
14. Siła nabywcza nie jest substancją
Z tego punktu widzenia siły nabywczej nie można traktować jako trwałej właściwości określonej kwoty pieniądza.
1000 zł nie ma jednej, samoistnej siły nabywczej.
Jej znaczenie powstaje dopiero w relacji między:
dochodem,
strukturą cen,
kursem wymiany,
strukturą konsumowanych dóbr,
miejscem transakcji,
momentem, w którym transakcja jest wykonywana.
Ta sama kwota może reprezentować różną siłę nabywczą:
w Polsce,
w Niemczech,
w Turcji,
wobec mieszkania,
wobec smartfona,
wobec usługi fryzjerskiej.
Siła nabywcza nie jest więc rzeczą.
Jest relacją operacyjną.
15. Tożsamość siły nabywczej poprzez reorganizację
W tym miejscu możliwe staje się połączenie omawianego modelu z szerszą kategorią tożsamości poprzez reorganizację.
Tożsamość siły nabywczej nie polega na tym, że za tę samą nominalną kwotę można w kolejnych okresach kupić ten sam koszyk.
Nie polega nawet na stałości jednego wskaźnika realnego dochodu.
Polega raczej na zachowaniu i przekształcaniu:
zdolności podmiotu do aktualizowania określonych klas możliwości konsumpcyjnych w zmieniającej się strukturze cen, dochodów i kursów walutowych.
Podmiot może stracić jedną możliwość, zyskując inną.
Może płacić relatywnie więcej za krajową usługę, ale łatwiej kupować samochód.
Może płacić więcej za restaurację w Polsce, ale częściej korzystać z restauracji we Włoszech.
Może doświadczać wzrostu krajowego poziomu cen i jednocześnie wzrostu własnej pozycji ekonomicznej wobec świata.
Nie istnieje więc jeden nieruchomy koszyk, którego zachowanie definiowałoby tożsamość siły nabywczej.
Istnieje reorganizacja struktury możliwości konsumpcyjnych.
16. Granice interpretacji PKB per capita
Model wymaga jednak kilku ograniczeń.
Po pierwsze, PKB per capita jest średnią. Nie mówi nic bezpośrednio o dystrybucji dochodu.
Po drugie, wysoki PKB nie oznacza automatycznie wysokiego dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych.
Po trzecie, kurs rynkowy podlega również przepływom kapitału, polityce monetarnej, oczekiwaniom, premiom za ryzyko czy szokom zewnętrznym.
Po czwarte, PPP nie jest „prawdziwym kursem” waluty i nie powinno służyć do określania jej przewartościowania lub niedowartościowania.[10]
Po piąte, dla bezpośredniego badania dobrostanu konsumentów należy uzupełniać PKB przez:
rzeczywistą konsumpcję indywidualną — AIC,
dochód rozporządzalny,
medianę dochodów,
poziomy cen,
płace netto,
strukturę wydatków gospodarstw domowych.
Eurostat publikuje właśnie dlatego równolegle indeksy PKB, AIC, poziomów cen oraz wskaźniki konwergencji tych wielkości.[11]
PKB per capita należy więc traktować nie jako wystarczający opis siły nabywczej, lecz jako makroekonomiczną podstawę przestrzeni, w której siła nabywcza może się realizować.
17. Konwergencja jako przejście między dwiema przestrzeniami
Proces można teraz przedstawić syntetycznie.
Gospodarka startuje z sytuacji, w której:
PKB per capita po kursie rynkowym jest znacznie niższy niż PKB per capita według PPP.
Duża część jej realnej zdolności gospodarczej jest realizowalna tylko dlatego, że funkcjonuje ona wewnątrz relatywnie taniej struktury krajowej.
Następnie rosną:
produktywność,
dochody,
płace,
część cen krajowych,
a często również realna wartość waluty.
W rezultacie zwiększa się stosunek:
PKB per capita po kursie rynkowym / PKB per capita według PPP.
Kraj traci część przewagi cenowej.
Jednocześnie jego mieszkańcy uzyskują coraz większą możliwość uczestniczenia w konsumpcji międzynarodowej.
Konwergencja oznacza więc nie tylko:
więcej produktu na mieszkańca,
ale również:
większą zewnętrzną realizowalność tego produktu.
18. Paradoks konwergencji
Możemy zatem sformułować paradoks w jego pełnej postaci:
Im skuteczniej gospodarka konwerguje do poziomu państw bogatszych, tym bardziej może tracić część swojej przewagi wynikającej z niskiego poziomu cen. Ta utrata nie musi jednak oznaczać pogorszenia sytuacji mieszkańca. Może być właśnie skutkiem wzrostu wartości jego pracy, produktu i dochodu w przestrzeni międzynarodowej.
Kraj staje się droższy.
Ale mieszkaniec może stawać się bogatszy.
Co więcej:
zagranica staje się dla niego relatywnie tańsza dokładnie wtedy, gdy jego własny kraj przestaje być tak tani dla cudzoziemca.
Oba zjawiska są dwiema stronami tego samego procesu.
19. Od kraju taniego do gospodarki zdolnej do uczestnictwa
W tym sensie jedną z miar rozwoju nie jest samo zwiększenie liczby dóbr konsumowanych w kraju.
Jest nią również przejście:
od konsumenta ograniczonego do lokalnej struktury cenowej
do:
konsumenta zdolnego uczestniczyć w szerszej przestrzeni wymiany.
Jest to zasadnicza reorganizacja.
Zmienia się nie tylko ilość posiadanych zasobów.
Zmienia się zasięg ich operacyjności.
Dochód, który dawniej był wartościowy przede wszystkim wewnątrz krajowego systemu cen, zaczyna coraz skuteczniej działać również poza nim.
20. Konkluzja
PKB per capita nie opisuje jednej przestrzeni bogactwa.
PKB według parytetu siły nabywczej pokazuje przede wszystkim względną wielkość produktu po uwzględnieniu różnic poziomów cen.
PKB przeliczony po kursie rynkowym pokazuje natomiast inną właściwość — zdolność wartości wytwarzanej w gospodarce do realizacji w zewnętrznej przestrzeni walutowej.
W gospodarce konwergującej obie wartości zmieniają się nierównomiernie.
Najpierw może gwałtownie rosnąć realny produkt przy zachowaniu dużej przewagi cenowej. Następnie rosną płace i ceny, zmienia się realny kurs walutowy, a luka pomiędzy krajową i zewnętrzną wartością produktu stopniowo maleje.
Dlatego wzrost cen nie musi oznaczać prostego zaniku siły nabywczej.
Może być elementem zmiany jej formy.
Krajowa siła nabywcza zostaje częściowo przekształcona w siłę nabywczą realizowalną poza gospodarką krajową.
Tożsamość siły nabywczej zostaje przy tym zachowana nie poprzez niezmienność cen, dochodu czy koszyka dóbr, lecz poprzez reorganizację relacji pomiędzy nimi.
Można więc sformułować tezę końcową:
Konwergencja gospodarcza jest nie tylko procesem zwiększania produktu per capita. Jest reorganizacją przestrzeni jego realizacji: od wartości zakotwiczonej głównie w krajowej strukturze cen ku wartości coraz szerzej realizowalnej w międzynarodowej przestrzeni wymiany. Utrata statusu „taniego kraju” może być zatem nie przeciwieństwem wzrostu dobrobytu, lecz jednym z przejawów przejścia od lokalnej do ponadlokalnej operacyjności dochodu.
Przypisy
[1] OECD, Purchasing Power Parities. OECD definiuje PPP jako współczynniki konwersji eliminujące różnice poziomów cen i umożliwiające realne porównania PKB oraz jego komponentów między państwami.
[2] World Bank, International Comparison Program 2021: Concepts and Definitions. Bank Światowy wskazuje, że PKB przeliczany według kursów rynkowych zawiera jednocześnie różnice wolumenu produkcji oraz różnice poziomów cen, podczas gdy PPP służy eliminacji tego drugiego elementu.
[3] Eurostat, materiały dotyczące Actual Individual Consumption per capita. Eurostat wskazuje, że PKB jest przede wszystkim miarą aktywności gospodarczej, natomiast AIC per capita jest lepiej dostosowane do opisu materialnego dobrostanu gospodarstw domowych.
[4] World Bank, International Comparison Program – FAQ. PPP nie jest przeznaczone do wyceny handlu, przepływów kapitałowych, transferów czy rezerw; do tego rodzaju porównań właściwe są kursy rynkowe.
[5] World Bank, International Comparison Program 2021: Concepts and Definitions. Zależność pomiędzy poziomem dochodu a poziomem cen jest znana jako Penn effect; kraje bogatsze wykazują przeciętnie wyższe poziomy cen.
[6] World Bank, International Comparison Program – FAQ. PPP nie powinno być interpretowane jako kurs równowagi ani jako bezpośredni wskaźnik przewartościowania lub niedowartościowania waluty.
[7] E.U. Choudhri, M.S. Khan, Real Exchange Rates in Developing Countries: Are Balassa-Samuelson Effects Present?, „IMF Staff Papers”, vol. 52, nr 3, 2005.
[8] K. Miyajima, Real Exchange Rates in Growing Economies: How Strong Is the Role of the Nontradables Sector?, IMF Working Paper 2005/233.
[9] World Bank, International Comparison Program 2021: Concepts and Definitions. Różnice poziomów cen pomiędzy państwami o wysokich i niskich dochodach są szczególnie istotne w przypadku dóbr i usług niehandlowych.
[10] World Bank, International Comparison Program – FAQ. Parytety siły nabywczej są narzędziem porównywania realnych wolumenów, a nie modelem ustalania właściwego kursu walutowego.
[11] Eurostat, Purchasing Power Parities – Information on Data. Eurostat publikuje równolegle PPP, indeksy poziomu cen, realne wydatki per capita, indeksy wolumenu oraz wskaźniki konwergencji dla PKB, AIC i konsumpcji gospodarstw domowych.
Dodatek empiryczny
Polska, Hiszpania i Korea Południowa — trzy trajektorie konwergencji
Rozróżnienie pomiędzy krajową i zewnętrzną przestrzenią PKB per capita można poddać prostemu testowi empirycznemu.
W tym celu zestawiono trzy gospodarki, które w różnych okresach przechodziły proces konwergencji:
Polskę względem Niemiec,
Hiszpanię względem Niemiec,
Koreę Południową względem Stanów Zjednoczonych.
Dla każdego państwa wykorzystano dwa rodzaje PKB per capita:
PKB per capita według PPP — pokazujący produkt po uwzględnieniu różnic poziomów cen,
oraz
PKB per capita w bieżących dolarach amerykańskich — pokazujący wartość produktu po przejściu przez rzeczywisty kurs walutowy.
Dodatkowo obliczono roboczy współczynnik zewnętrznej realizacji produktu — WZR, rozumiany jako:
PKB per capita po kursie rynkowym / PKB per capita według PPP.
Wartość 50% oznacza więc, że produkt per capita wyrażony po kursie rynkowym odpowiada około połowie produktu wyrażonego według parytetu siły nabywczej.
Nie jest to miernik dobrobytu gospodarstwa domowego ani wskaźnik „prawidłowego” kursu waluty. Jest jedynie obserwablą różnicy pomiędzy dwiema przestrzeniami wyceny tego samego produktu.
Dane pochodzą z jednolitej serii World Development Indicators Banku Światowego.[1]
1. Polska — wyraźna konwergencja w obu przestrzeniach

Bank Światowy podaje dla Polski odpowiednio 6,2 tys., 10,7 tys., 28,4 tys., 48,5 tys. i 54,3 tys. dolarów międzynarodowych PPP per capita, podczas gdy wartości po bieżącym kursie wynosiły około 1,7 tys., 4,5 tys., 12,5 tys., 22,1 tys. i 28,4 tys. USD.[2] Dla Niemiec odpowiednie wartości PPP wynosiły około 19,5 tys., 27,5 tys., 51,6 tys., 72,3 tys. i 75,4 tys. dolarów międzynarodowych, a wartości po kursie rynkowym około 22,4 tys., 23,9 tys., 42,9 tys., 54,8 tys. i 60,5 tys. USD.[3]
Polska stanowi bardzo czytelny przykład konwergencji przebiegającej równolegle w dwóch przestrzeniach.
W 1990 r. polski PKB per capita stanowił około 32% poziomu niemieckiego według PPP, lecz zaledwie około 8% poziomu niemieckiego po kursie rynkowym.
Była to gospodarka znacznie „bogatsza wewnątrz” niż wynikałoby z jej zdolności do uczestniczenia w międzynarodowej przestrzeni walutowej.
Do 2025 r. sytuacja uległa zasadniczej reorganizacji.
Polska osiągnęła około:
72% poziomu Niemiec według PPP
oraz około:
47% poziomu Niemiec po kursie rynkowym.
Oznacza to dwa równoległe procesy.
Po pierwsze, nastąpiła bardzo silna konwergencja realnego produktu.
Po drugie, nastąpiła jeszcze bardziej spektakularna konwergencja zewnętrznej wartości produktu: z około 8% do około 47% poziomu niemieckiego.
Współczynnik WZR wzrósł równocześnie z około 28% do ponad 52%.
Można więc powiedzieć, że coraz większa część względnej zdolności produkcyjnej polskiej gospodarki uzyskuje możliwość realizacji także poza krajowym systemem niskich cen.
2. Polska: luka nie zanika, ale zmienia swój charakter
Interesujące jest jednak to, że luka pomiędzy dwiema formami konwergencji nie zniknęła.

Nie obserwujemy więc prostego, liniowego zanikania różnicy.
Zmieniło się coś innego.
W 1990 r. bardzo niski nominalny poziom polskiego produktu powodował, że większość jego względnej wartości można było realizować przede wszystkim wewnątrz taniej gospodarki krajowej.
W 2025 r. zarówno krajowa, jak i zewnętrzna przestrzeń możliwości znajdują się już na wielokrotnie wyższym poziomie.
Polak nie osiągnął jeszcze niemieckiej zewnętrznej wartości dochodu i produktu, ale dystans przestał mieć charakter niemal całkowitego odseparowania dwóch światów.
To właśnie tłumaczy obserwację codzienną: podróż zagraniczna, samochód, elektronika czy usługa wyceniana w euro zajmują dziś zupełnie inną pozycję w przestrzeni możliwości polskiego gospodarstwa niż trzy dekady wcześniej.
3. Hiszpania — przypadek dojrzałej konwergencji
Hiszpania przedstawia inną historię
Dane Banku Światowego pokazują wzrost hiszpańskiego PKB per capita PPP z około 13,7 tys. dolarów międzynarodowych w 1990 r. do prawie 59,9 tys. w 2025 r. Wartość po kursie rynkowym wzrosła w tym czasie z około 13,8 tys. do 38,6 tys. USD.[4]
Jednak wynik jest zupełnie inny niż w Polsce.
Hiszpania już w 1990 r. osiągała około 70% niemieckiego PKB per capita PPP i ponad 60% wartości niemieckiej po kursie rynkowym.
W 2025 r. osiąga około 79% poziomu Niemiec w PPP i około 64% po kursie.
Konwergencja istnieje, lecz nie ma charakteru gwałtownego przejścia pomiędzy dwiema odmiennymi przestrzeniami.
Hiszpania weszła w badany okres jako gospodarka już stosunkowo bogata i silnie zintegrowana z zachodnioeuropejskim systemem gospodarczym.
4. Dlaczego hiszpański WZR nie rośnie liniowo?
Na pierwszy rzut oka może zaskakiwać, że WZR Hiszpanii wynosi około 101% w 1990 r., następnie spada do około 68% w 2000 r., wynosi około 71% w 2016 r., 60% w 2023 r. i 65% w 2025 r.
Nie oznacza to regresu poziomu życia.
Pokazuje ograniczenie naszego wskaźnika.
PKB w dolarach po kursie rynkowym reaguje nie tylko na krajową produktywność i ceny, ale również na kurs dolara wobec waluty krajowej, a po przyjęciu euro — wobec euro.
Dlatego WZR nie powinien być traktowany jako liniowy miernik rozwoju.
Jego wahania pokazują coś innego:
zewnętrzna realizowalność produktu jest zależna nie tylko od tego, co gospodarka wytwarza, lecz również od organizacji przestrzeni walutowej, w której produkt zostaje wyceniony.
To istotne uzupełnienie naszej tezy.
Dwie przestrzenie PKB nie muszą zbliżać się równomiernie.
5. Korea Południowa — realna konwergencja szybsza od walutowej
Jeszcze ciekawszy przypadek stanowi Korea Południowa.

Korea zwiększyła PKB per capita PPP z około 8,6 tys. dolarów międzynarodowych w 1990 r. do około 63,1 tys. w 2025 r. PKB per capita po kursie wzrósł w tym samym czasie z około 6,8 tys. do 36,2 tys. USD.[5] Dla Stanów Zjednoczonych wartości PPP i bieżące wartości dolarowe są z natury konstrukcji międzynarodowego dolara bardzo zbliżone; w analizowanych latach World Bank podaje odpowiednio około 23,9 tys., 36,3 tys., 58,0 tys., 82,6 tys. i 90,0 tys. USD per capita.[6]
Korea pokazuje niezwykle silną konwergencję realną.
Jej PKB per capita PPP wzrósł z około:
36% poziomu USA w 1990 r.
do:
około 70% w 2025 r.
Ale zewnętrzna relacja walutowa wzrosła tylko z około:
29% do 40% poziomu USA.
Co więcej, w 2016 r. wynosiła już około 53%, po czym ponownie się obniżyła.
Nie nastąpił regres realnej gospodarki odpowiadający tej zmianie.
Zmieniła się przede wszystkim wycena walutowa wona względem dolara.
6. Korea ujawnia fundamentalną asymetrię
Przypadek Korei jest szczególnie ważny teoretycznie.
Pokazuje bowiem, że:
realna konwergencja nie gwarantuje równoczesnej konwergencji zewnętrznej.
Gospodarka może osiągać około 70% amerykańskiego produktu per capita po uwzględnieniu różnic cenowych, lecz jej produkt wyrażony po rzeczywistym kursie walutowym może odpowiadać tylko około 40% poziomu amerykańskiego.
W 2025 r. różnica pomiędzy tymi dwiema relacjami wynosi prawie 30 punktów procentowych.

W przypadku Korei luka więc nie maleje, lecz w ostatnich latach rośnie.
Nie obala to koncepcji dwóch przestrzeni.
Przeciwnie — bardzo mocno ją potwierdza.
Gdyby PPP i kursowa wycena produktu były tylko dwoma technicznymi sposobami mierzenia tego samego zjawiska, trudno byłoby wyjaśnić tak dużą i zmienną rozbieżność.
Tymczasem właśnie ta rozbieżność pokazuje, że krajowa zdolność nabywcza i zewnętrzna zdolność realizacji dochodu mogą rozwijać się według różnych trajektorii.
7. Trzy modele konwergencji
Porównanie Polski, Hiszpanii i Korei prowadzi więc do wyróżnienia trzech różnych przypadków.
Polska — konwergencja podwójna
Realny produkt szybko zbliża się do Niemiec, a jednocześnie bardzo szybko rośnie jego wartość po kursie rynkowym.
Polska przechodzi od gospodarki, której względny dobrobyt był w znacznym stopniu „zamknięty” w krajowej strukturze niskich cen, do gospodarki, której dochód staje się coraz szerzej realizowalny na rynku międzynarodowym.
Hiszpania — konwergencja dojrzała
Hiszpania już na początku badanego okresu znajdowała się stosunkowo blisko Niemiec.
Zmiany obu przestrzeni są mniejsze, a bieżąca relacja PPP/kurs jest silnie zakłócana przez cykle walutowe.
Korea — konwergencja realna bez równoległej konwergencji walutowej
Korea niezwykle szybko zbliżyła się realnym produktem do Stanów Zjednoczonych.
Jednocześnie relatywna zewnętrzna wartość jej produktu pozostaje wyraźnie niższa i w ostatniej dekadzie ponownie oddaliła się od poziomu amerykańskiego.
8. Wynik testu: paradoks istnieje, lecz wymaga rozszerzenia
Pierwotną hipotezę można było sformułować następująco:
wraz z konwergencją realną maleje różnica pomiędzy krajową i zewnętrzną siłą nabywczą.
Dane pokazują, że jest to prawdziwe tylko warunkowo.
Polska bardzo dobrze odpowiada temu modelowi.
Hiszpania pokazuje jego dojrzałą i znacznie mniej dynamiczną odmianę.
Korea pokazuje natomiast, że proces może zostać rozdzielony przez zachowanie kursu walutowego.
Dlatego właściwsza jest teza szersza:
konwergencja reorganizuje dwie przestrzenie siły nabywczej, ale nie determinuje ich wzajemnej relacji. Realny produkt, krajowy poziom cen i kurs walutowy są odrębnymi operatorami. Dopiero ich wspólne działanie określa, jaka część wzrostu gospodarczego zostaje przełożona na zewnętrzną zdolność nabywczą mieszkańca.
9. Realna konwergencja i konwergencja walutowa
Możemy zatem mówić o dwóch odrębnych procesach.
Konwergencja realna oznacza zbliżanie się PKB per capita PPP do poziomu gospodarki odniesienia.
Konwergencja walutowo-zewnętrzna oznacza zbliżanie się PKB per capita wyrażonego po kursie rynkowym.
Nie muszą następować w identycznym tempie.
Możliwe są cztery konfiguracje:

To rozróżnienie jest istotne dla samego pojęcia poziomu życia.
Mieszkaniec gospodarki znajdującej się w drugim wariancie może posiadać bardzo wysoką krajową zdolność konsumpcyjną, a jednocześnie znacznie mniejszą zdolność konsumowania w dolarowej przestrzeni światowej.
10. Kurs walutowy jako operator granicy
Dotychczas kurs walutowy bywa traktowany przede wszystkim jako cena jednej waluty wyrażona w drugiej.
W analizowanym modelu można przypisać mu bardziej fundamentalną funkcję.
Kurs jest operatorem przejścia między krajową i zewnętrzną przestrzenią możliwości.
Wzrost wynagrodzenia w złotych, wonach czy innej walucie zwiększa zewnętrzną siłę nabywczą tylko o tyle, o ile nie zostanie zneutralizowany przez odpowiednią zmianę kursu.
Można to przedstawić bez formalizacji matematycznej:
wzrost produktywności → wzrost dochodu krajowego → wzrost krajowej siły nabywczej
nie oznacza automatycznie:
wzrost dochodu krajowego → proporcjonalny wzrost siły nabywczej za granicą.
Pomiędzy tymi procesami znajduje się kurs walutowy.
Dlatego dwie gospodarki o podobnym PKB per capita według PPP mogą dawać swoim mieszkańcom wyraźnie różne możliwości działania poza gospodarką krajową.
11. Zewnętrzna siła nabywcza jest bardziej zmienna niż krajowa
Empiryczne porównanie ujawnia jeszcze jedną właściwość.
Realny produkt i struktura cen gospodarki zmieniają się zazwyczaj stosunkowo powoli.
Kurs walutowy może zmieniać się bardzo szybko.
Oznacza to, że zewnętrzna przestrzeń siły nabywczej jest bardziej zmienna niż przestrzeń krajowa.
Mieszkaniec Korei nie staje się z roku na rok o kilkanaście procent mniej produktywny dlatego, że won osłabił się wobec dolara.
Zmniejsza się jednak liczba dolarów, które reprezentuje jego dochód.
Jego krajowa przestrzeń możliwości może pozostać prawie niezmieniona, podczas gdy przestrzeń zagraniczna ulega zauważalnemu ograniczeniu.
Analogicznie aprecjacja waluty może bardzo szybko zwiększyć zewnętrzną siłę nabywczą bez równoczesnego skoku realnej produktywności.
12. Paradoks konwergencji w wersji rozszerzonej
Pierwotny paradoks można więc uzupełnić.
W gospodarce konwergującej mogą jednocześnie zachodzić trzy procesy:
realny produkt per capita zbliża się do poziomu państw bogatszych;
krajowy poziom cen rośnie, ograniczając wcześniejszą przewagę „taniości”;
kurs walutowy określa, w jakim stopniu powstała wartość zostanie przeniesiona do zewnętrznej przestrzeni konsumpcji.
Dlatego kraj może drożeć, jego mieszkańcy mogą realnie się bogacić, a zarazem zewnętrzna siła nabywcza może w danym okresie rosnąć wolniej, zatrzymać się albo nawet przejściowo spadać.
Paradoks konwergencji nie jest więc jedną prostą zależnością.
Jest grą trzech reorganizujących się relacji: produktu, cen i kursu.
13. Co z tego wynika dla Polski?
Polska znajduje się pod tym względem w szczególnie interesującym miejscu.
Między 1990 a 2025 r.:
relacja PKB per capita PPP Polski do Niemiec wzrosła z około 32% do 72%;
relacja PKB per capita po kursie rynkowym wzrosła z około 8% do 47%;
WZR wzrósł z około 28% do 52%.
Oznacza to, że poprawie realnej zdolności gospodarczej towarzyszyło bardzo duże zwiększenie zewnętrznej operacyjności dochodu.
Można to ująć w sposób syntetyczny:
Polska nie tylko produkuje coraz większą część tego, co przypada na mieszkańca Niemiec. Coraz większa część wytwarzanej w Polsce wartości może również zostać zrealizowana w tej samej ponadnarodowej przestrzeni cenowej.
To tłumaczy doświadczenie, którego sam wzrost krajowego PKB nie pokazuje w pełni.
Polak zyskuje nie tylko większy koszyk krajowy.
Zyskuje większy geograficzny zasięg własnego dochodu.
14. Konkluzja empiryczna
Porównanie Polski, Hiszpanii i Korei potwierdza zasadność rozróżnienia dwóch przestrzeni PKB per capita, ale jednocześnie zmusza do odrzucenia prostego modelu liniowego.
Nie istnieje automatyczna droga:
wzrost PKB PPP → wzrost cen → identyczny wzrost PKB po kursie.
Istnieją trzy względnie autonomiczne elementy:
realna zdolność produkcyjna,
krajowa struktura cen,
zewnętrzna wycena waluty.
Ich reorganizacja może przebiegać z różnymi prędkościami.
Polska pokazuje okres silnej konwergencji zarówno realnej, jak i zewnętrznej.
Hiszpania pokazuje gospodarkę, w której zasadnicza część procesu konwergencji nastąpiła wcześniej, a bieżąca relacja obu przestrzeni silnie reaguje na cykle walutowe.
Korea pokazuje natomiast, że nawet spektakularna konwergencja realna nie musi zostać w całości przekształcona w równoległą konwergencję zewnętrznej siły nabywczej.
Pozwala to sformułować bardziej ogólną tezę:
Bogacenie się gospodarki nie jest jedynie wzrostem ilości produktu przypadającego na mieszkańca. Jest reorganizacją miejsca, w którym wartość tego produktu może zostać zrealizowana. Konwergencja osiąga pełniejszą postać dopiero wtedy, gdy wzrost realnej zdolności gospodarczej rozszerza również przestrzeń geograficzną i walutową dostępnej konsumpcji.
A zatem właściwym przedmiotem analizy nie jest wyłącznie pytanie:
„ile wytwarza mieszkaniec?”
lecz również:
„gdzie wytworzona przez niego wartość zachowuje swoją zdolność działania?”
To drugie pytanie wyznacza granicę pomiędzy bogactwem lokalnym a bogactwem operacyjnym w przestrzeni międzynarodowej.
Przypisy
[1] World Bank, World Development Indicators, wskaźniki: GDP per capita, PPP (current international $) oraz GDP per capita (current US$). Wartości bieżącego PPP służą tutaj do porównywania państw w danym roku, a nie do mierzenia realnego tempa wzrostu pomiędzy odległymi latami. Do analizy dynamiki realnej właściwsza byłaby seria w stałych dolarach międzynarodowych.
[2] World Bank, World Development Indicators – Poland. PKB per capita PPP: 6 185,1 int.$ w 1990 r., 10 721,2 w 2000 r., 28 359,7 w 2016 r., 48 473,1 w 2023 r. i 54 262,4 w 2025 r.; PKB per capita w bieżących USD: odpowiednio 1 731,2; 4 520,6; 12 464,0; 22 145,3 i 28 419,6 USD.
[3] World Bank, World Development Indicators – Germany. PKB per capita PPP: 19 467,8 int.$ w 1990 r., 27 473,7 w 2000 r., 51 555,4 w 2016 r., 72 262,2 w 2023 r. i 75 406,7 w 2025 r.; wartości po kursie rynkowym: 22 385,7; 23 925,9; 42 948,9; 54 776,8 i 60 496,4 USD.
[4] World Bank, World Development Indicators – Spain. PKB per capita PPP wzrósł z 13 675,6 int.$ w 1990 r. do 59 867,7 w 2025 r.; PKB per capita w bieżących USD z 13 795,0 do 38 627,2 USD.
[5] World Bank, World Development Indicators – Korea, Rep. PKB per capita PPP: 8 567,5 int.$ w 1990 r., 19 236,9 w 2000 r., 41 672,6 w 2016 r., 57 429,8 w 2023 r. i 63 124,9 w 2025 r. PKB per capita w bieżących USD: odpowiednio 6 812,9; 12 710,3; 30 832,1; 35 674,1 i 36 227,0 USD.
[6] World Bank, World Development Indicators – United States. PKB per capita wynosił około 23 888,6 USD w 1990 r., 36 330,0 w 2000 r., 57 976,6 w 2016 r., 82 586,8 w 2023 r. oraz 90 026,5 w 2025 r. W przypadku USA wartość w dolarach międzynarodowych PPP i wartość dolarowa są punktem odniesienia dla konstrukcji porównania, dlatego pozostają bardzo zbliżone.
[7] WZR zastosowany w dodatku jest wskaźnikiem autorskim i ma charakter opisowy. Matematycznie odpowiada relacji między PKB per capita w bieżących USD a PKB per capita w bieżących dolarach międzynarodowych PPP. Nie należy interpretować go jako wskaźnika niedowartościowania waluty, jakości polityki kursowej ani bezpośredniej miary dochodu gospodarstwa domowego.
[8] Dla bezpośredniego badania siły nabywczej konsumenta należałoby uzupełnić analizę o medianę dochodu rozporządzalnego, płace netto, AIC per capita oraz ceny konkretnych koszyków dóbr. PKB per capita pełni tutaj funkcję obserwabli makrostrukturalnej, a nie indywidualnego dochodu.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)