Prawo, polityka, ekonomia oraz inne dziedziny organizują społeczeństwo w ramach skonstruowanych systemów, których racjonalna struktura tworzy i kształtuje warunki dla egzystencji i funkcjonowania człowieka w danej przestrzeni kulturowej. Rządy prawa mają uchronić system przed rządami ludzi, demokracja ma wyłączyć poza nawias ludzi antysystemowych, systemy ekonomiczne przejawiają zainteresowanie jednostką statystyczną, systemy społeczne wyłączają na margines jednostki nie spełniające określonych warunków. Systemy medialne, systemy zdrowotne, systemy partyjne, systemy znaków i komunikacji, systemy autopojetyczne oraz inne, z jednej strony wyznaczają zakres i zarazem tworzą gęstą sieć różnego typu struktur, które ograniczają treść a zarazem ukierunkowują formę a z drugiej strony wyłączają poza nawias to, co nie mieści się w ich zakresie.
O ile dotychczasowe społeczeństwa istniały dzięki kontroli nad środkami produkcji materialnej, to społeczeństwa współczesne w ramach dostosowania się do określonych wymogów określonych systemów, modeli i ich struktur, "stopniowo przekształciły się w masy prymitywnych, zorientowanych na posługiwanie się komunałami i stereotypami" encyklopedycznych replik czy też zombi. M. Weber zwraca uwagę na "ciągle zaciskającą się klatkę panowania racjonalno - prawnego" a M. Foucault wskazuje na konieczność "normalizacji" jednostek poprzez automatyzację normatywnej technologii władzy polegającej na w wprowadzaniu narzędzi, technik i sposobów służących dyscyplinowaniu wszelkich przejawów zachowań jednostek w ramach systemów społecznych - jednostka pozasystemowa staje się "nienormalna".
Kultura starożytności oraz średniowiecza to okres naturalnego związku człowieka ze światem, światem którym rządził logos i Bóg. Człowiek będąc zadomowiony w świecie, poprzez swoje zdolności osobowe i intelektualne miał naturalny kontakt z rzeczywistością i prawami natury. Okres Oświecenia przynosi zwrot ku człowiekowi. Rozwój myśli humanistycznej zrywa dotychczasowy naturalny kontakt człowieka ze światem. Powstaje problem poznania świata oraz problem apriorycznych warunków możliwości poznania świata. Kant zwraca uwagę na struktury poznawcze człowieka i jednocześnie odnajduje źródła podmiotowości człowieka w nim samym, w jego wolnej woli.
Czasy współczesne to dehumanizacja, czyli odczłowieczenie rzeczywistości i kultury, to rozwój systemów oraz towarzyszących im struktur. O ile dla Kanta problemem były aprioryczne podmiotowe warunki poznania, to dla czasów współczesnych pojawia się problem systemów społecznych oraz ich struktur, które warunkują rzeczywistość i człowieka.
System i racjonalne struktury uzyskują przewagę nad człowiekiem, redukując przy tym jego pierwotną i naturalną podmiotowość do roli abstrakcyjnej jednostki mającej spełniać określone przez system funkcje społeczne w społeczeństwie masowym - jedna z tych funkcji jest np. bycie jednostką statystyczną. O ile historia ukazuje człowieka jako podmiot myślący tj. cogito ergo sum a zarazem poznający świat, to współcześnie systemy oraz ich struktury myślą człowiekiem, jednocześnie separując go od świata rzeczywistego. Człowiek jako pierwotny animal rationale współcześnie uzyskuje status elementu masy, zombi, odbicia, cienia, kopii lub też repliki w quasi - rzeczywistości, czy też w medialnie celebrowanym "Disneylandzie".
Język i znaczenie oraz cała kultura tracą kontakt ze światem rzeczywistym. Odizolowanie języka i znaczeń od świata rzeczy, wywołuje proces, który wymaga stabilizacji znaków i znaczeń wedle innych zmienionych kryteriów. Zerwanie łańcucha znaczeniowego miedzy przedmiotem a znakiem wywołuje konieczność ustabilizowania znaczenia w funkcji pomiędzy elementami znaczącymi. F. Jameson wskazuje, że język traci zdolność do ugruntowania pojęć w danym miejscu, momentach i przedmiotach, tracąc w dodatku zdolność do organizowania symboli w koherentne systemy pojęć o miejscu, czasie i przedmiocie". Obecnie to struktura systemu wraz z jej wewnętrzną logiką wzajemnych opozycji i różnic reguluje współzależność elementów systemu tj. znaczeń i jednostek znaczących i powoduje, że każda zmiana jednego elementu natychmiast przekłada się na zmianę innego elementu. Związek pomiędzy tymi elementami ma charakter dowolny i arbitralny, dlatego też znaczenie znaku nie zawiera się w nim samym lub też w przedmiocie referencji, lecz jest ustalone na podstawie systemu powiązań i różnic w ramach pewnej całości.
Współczesny człowiek czyli zombi lub też replika zostaje pozbawiony podmiotowości, wolnej woli, świadomości i wszystkiego tego, co mogłoby konstytuować jego autentyczną indywidualność. Tak zredukowany człowiek oraz wszystko co go w świetle ciągłej kontroli otacza, stają się znaczącymi w systemie znaków, których znaczenie jest określone poprzez różnice w przestrzeni kultury, semiotyki i komunikacji, gdzie system i język myśli człowiekiem. System tworzy strukturalne reguły, wytwarza definicje, produkuje i sygnalizuje bodźce, które współczesna encyklopedyczna replika musi się nauczyć a następnie inteligentnie we właściwych w wytworzonych, nierzadko wirtualnych okolicznościach reprodukować. Określony sposób wykorzystywania definicji, leksykalnych reprezentacji pojęć, znaczeń oraz form znaczących staje się podstawą dla powstawania różnego typu dyskursów i towarzyszących im mediów, organizacji społecznych, partii politycznych, ośrodków myśli politycznej w tym np. myśli liberalnej. Powstaje dość paradoksalna sytuacja, w której współczesne encyklopedyczne reprodukcje, czyli inteligentne repliki i innego typu funkcjonalne jednostki jak nigdy dotąd uczestniczą i współtworzą narrację związaną z pojęciem wolności i liberalizmu. Wywalczenie wolności, wolności obywatelskie, ja, moje ja, liberalizm, suwerenność, czyli wielki pochód obrazów, wyobrażeń, znaczących, komunikatów, sememów, mentalnych i systemowych znaczeń. Przestrzeń publiczna wypełniona jest tego typu znaczeniami i definicjami, z którymi żadna replika na zasadzie logicznej konieczności nie może się nie zgodzić, bowiem tak jest zaprogramowana. Jeżeli istnieją partie lewicowe, to na zasadzie logiki opartej na prawach tożsamości i różnicy konieczne jest istnienie partii prawicowych a także partii liberalnych, skoro istnieje definicja wolności, to musi istnieć też definicja zniewolenia, skoro istnieje definicja wolności słowa, to musi istnieć definicja określająca coś, co jest jej zaprzeczeniem, jeżeli istnieje definicja wolnego suwerennego kraju, to muszą istnieć również definicje krajów zniewolonych i niesuwerennych, istniejąca definicja dyktatury musi mieć przeciwieństwo umiejscowione w definicji demokracji, definicja leminga ma swoje przeciwieństwo w definicji człowieka rzekomo myślącego samodzielnie, skoro istnieje definicja postępu, to istnieją również definicje zacofania itd. w nieskończoność. Wszystkie te formy i nominały są konstytuowane na mocy wspólnej struktury, która jest centrum jednoczącym wszelką odmienność i zróżnicowanie we wzajemnych opozycjach.
System oraz jego struktura desygnując znaczenia oparte na wewnętrznym zróżnicowaniu wytwarza, czy też reprodukuje okoliczności, gdzie każda wydawałoby się wolna ekspresja jest już z góry założona i określona a zatem jest pozornie wolna. Również potencjalna duchowość człowieka jest zorganizowana wedle określonych bezdusznych strukturalnych typów, które determinują sposoby jej ujawniania się - vide wypowiedź min Gowina o duchu prawa w polskim systemie prawa, w systemie w którym nie ma nawet minimum przestrzeni dla jakichkolwiek metafizycznych bytów - musi więc powstać definicja ducha prawa. Tym bardziej myśl oraz jego rozum są ściśle zdeterminowane strukturami poszczególnych systemów oraz praw logicznych determinujących wszelkie konsekwencje.
Już K.Marks pisze o produkcji fałszywej świadomości przez różnego rodzaju grupy interesów polityczno - ekonomicznych i o konieczności emancypacji, czyli pojednania się rzeczywistego i indywidualnego człowieka z abstrakcyjnym obywatelem państwa w ramach ideału struktury demokratycznej wraz z jej symbolicznymi zasobami, po to by uzyskać status istoty "ustrukturyzowanej", dzięki czemu będzie on, czyli tego typu człowiek w stanie uznać, że jego własne siły, to siły społeczne. O ile koncepcja Marksa pozostawia pewną przestrzeń dla materializacji sił społecznych, to zagrożenie nieokreślonością ich skutków wywołuje konieczność redukcji ich do surowca dla budowy różnego typu materialnych struktur stanowiących "morfologiczną" podstawę dla możliwych społecznie myśli i zachowań w ramach pewnego uniwersum - o czym pisze E. Durkheim w koncepcji strukturalnej socjologii.
Skoro człowiek uzyskuje nadzieję na ułożenie się z tym, co nie jest nim samym, na pogodzenie subiektywności z obiektywnością lub też z intersubiektywnością, skoro człowiek nie potrzebuje już świata rzeczywistego, nie potrzebuje odniesienia przedmiotowego, bo każde znaczenie w systemie określone jest przez różnicę, a wszelką potrzebę określają reguły pragmatyzmu, to tym samym traci on naturalny kontakt ze źródłem sensu, który był możliwy dzięki świadomości.
Freudowska teoria nieświadomości udowadnia, że świadoma sfera życia człowieka jest niewielkim obszarem, który zaledwie ukrywa to, co dla psychicznego życia człowieka najważniejsze. Nieświadomy rozum wytwarza takie formy nad którymi człowiek sprawuje kontrolę w bardzo ograniczonym stopniu.
Jeden z twórców strukturalizmu C.Levi Strauss idąc tropem tej myśli odkrywa rzeczywistość tam, gdzie dla Durkheima nie było dla niej miejsca. Rzeczywiste rzeczy i fakty społeczne Durkheima okazały się nierzeczywiste dla C.Levi Straussa, który odkrywa nieświadome struktury umysłu, gdzie działalność tych struktur polega na "nakładaniu form na pewną treść". Zakorzeniona w biochemii mózgu ludzkiego pusta nieświadomość, będąc formą lub też matrycą organizuje zmienność zjawisk, rzeczy lub też innych treści.
Jeżeli formy te są zasadniczo tożsame dla wszystkich replik poszczególnych egzemplarzy umysłów, zarówno pierwotnych jak i nowoczesnych tj. "są wspólne, to wystarczy dotrzeć do nieświadomej struktury utajonej za każdą instytucją i każdym zwyczajem aby otrzymać zasadę interpretacji stosowalną prawomocnie do innych instytucji i innych zwyczajów".
Świadome przejawy życia oparte na tożsamości podmiotu i historii zostają skonfrontowane z synchronicznym ujęciem nieświadomych struktur warunkujących działalność współczesnych i nowoczesnych zombi i replik, których umysł funkcjonuje na zasadzie binarnego porządkowania ustrukturyzowanych danych wedle praw logiki dwuwartościowej, dominującej w myśleniu zarówno pierwotnego barbarzyńcy jak i nowoczesnej jednostki lub też współczesnego zombi kultury zachodniej. Levi Strauss wyraża przekonanie, że nie istnieją znaczące różnice pomiędzy myśleniem człowieka pierwotnego i myśleniem współczesnym. Nieświadoma działalność umysłu bowiem, jest wspólna wszystkim ludziom bez względu na epokę i miejsce w jakich żyją - struktury umysłu są zawsze jednakowe. Powstałe na poziomie nieświadomości konstrukcje i schematy myślowe ujawniają umysł ponadindywidualny lub też umysł ponadjednostkowy, który jest zaprzeczeniem "Ja" podmiotowego indywiduum. "Ja" jako podmiot i źródło swojej wolności, "Ja" cogito ergo sum oraz autentyczne i fenomenologiczne "Ja" zostają systemowo zniewolone lub zastąpione uniwersalną strukturą, która zamienia autentyczny podmiot w przedmiotowy produkt językowego dyskursu w systemie znaczących i ich różnic.
J. Baudrillard zwracając uwagę na rolę mediów w życiu dzisiejszych społeczeństw przedstawia myśl o hiperrzeczywistości w projekcie symulakrów, gdzie znaki nie mają już odniesienia, mapy nie wymagają terytorium a kopie są bez oryginału - w propozycji jednej z kolejnych notek: kopie - duplikaty miałyby swój wzór w udanej replice dla której jedynym oryginałem byłby model oraz określony typ. Symulakry to znaki bądź ich zbiory, "które nie odsyłają już do żadnej zewnętrznej rzeczywistości, lecz co najwyżej do innych znaków". Uniwersum znaków z kolei określa uniwersum wartości wyznaczając im smak, styl, skłonności i preferencje, które konstruują tożsamość jednostki - stąd bierze się dzisiejszy lewicowy quasi - liberalizm, liberalizm, który opiera się na pluralizmie jednostek - przypadłości, czyli pozbawionych pozytywnych określeń zróżnicowań w danej kulturze. Jak twierdzi Harvey kultura postmodernistyczna zawsze będzie się odwoływać do pewnej publiczności mającej "ponowoczesne skłonności, które opierają się na tym, że granica pomiędzy rzeczywistością a imaginacją musi stawać się płynna w miarę jak media a zwłaszcza reklamy przedstawiają kulturowe wizerunki raczej gotowe niż społecznie konstruowane". Wraz z uzależnieniem wartości od znaczących i ich różnic umiera rzeczywistość, umiera człowiek- indywiduum, umierają idee ale również "ideologie które dotąd ratowały ją tj. rzeczywistość przed zgubą". Nowa klasa, nieświadomych, nowoczesnych, encyklopedycznych, egzemplarycznie wielorakich a typologicznie tożsamych replik i zombi staje się ustrukturalizowaną i zinstytucjonalizowaną różnicą w systemie, języku, czy też w dyskursie.
Niniejszy tekst stanowi wstęp do kilku notek w których postaram się przestawić pogląd na dzisiejszą rzeczywistość społeczno - polityczną w perspektywie myśli związanych ze strukturalizmem, modernizmem i postmodernizmem.
W niniejszej notce posługuje sie pojęciem repliki, która według mnie jest bardziej adekwatną próbą ujęcia zjawiska dotychczas określonego jako leming. Wyrażeniem repliki można by określić zarówno tych, którzy są nazywani lemingami jak i tych którzy bezmyślnie tej nazwy używają wobec innych. Replika jest pojęciem zaczerpniętym z teorii semiotyki U. Eco i oznacza egzemplarz, który można reprodukować w nieskończoność, wedle kryterium określonym przez typ, będący pewnym modelem dla koniecznych cech określonego typu egzemplarzy - replik w ramach danego systemu. społecznego. Inaczej mówiąc typ determinuje nieodzowne własności, które muszą pojawić się w poszczególnych egzemplarzach aby mogły zostać uznane za udaną replikę. Udana replika z kolei w ramach quasi -rzeczywistości określonej przez różnicę może być wzorcem lub oryginałem dla egzemplarzy poszczególnych duplikatów. System którego struktura z góry określa warunki z logicznej konieczności izoluje oryginalność oraz ewentualną mnogość oryginałów wraz z ich indywidualnym uposażeniem intelektualnym i duchowym, gdyż sama jest jedynym oryginałem - bezdusznym modelem - oryginał może być tylko jeden. Tak jak idee platońskie są prawdziwymi i realnymi wzorcami dla wszystkich bytów w świecie zmiennych zjawisk - kopii, tak też w tym przypadku model oraz jego struktura wyznacza miejsce tylko dla replik, ewentualnie duplikatów tych replik w ramach jakiegoś zamkniętego systemu.
Kolejna kwestia warta podkreślenia związana jest przyjętym założeniem metodologicznym opierającym się na rozróżnieniu wartości semantycznej od wartości poznawczej.
Platon sformułował definicję człowieka jako "nieopierzonego dwunoga". Semantyczna poprawność tej definicji opiera się jedynie na powierzchownej relacji sformułowań: "opierzony" i dwunóg" tj. na relacji pomiędzy zakresami pojęć lub też ekstensjami wyrażeń. Ze względu na to, że znaczenia językowe niekoniecznie analizują rzeczywistość zgodnie z kryteriami poznawczymi definicja ta jest irrelewantna z poznawczego punktu widzenia.
Założeniem semantyki, co do zasady jest ustalanie odniesień przedmiotowych dla używanych znaków. Każdy przedmiot odniesienia wymaga jednak jego zdefiniowania w kategoriach jakieś jednostki abstrakcyjnej, która okazuje się być zaledwie pewnym elementem w ramach konwencji kulturowej, czyli jednostka kulturową (sememem). Tym samym znaczenia sformułowań jako odniesień dla skomplikowania znaków są określane przez różnice pomiędzy nimi w ramach zbioru jednostek abstrakcyjnych oraz definicji i zarazem nie odnoszą się do rzeczywistości. Odniesienie do rzeczywistości uzyskujemy za pomocą technik poznawczych, które wymagają odrębnej metodologii np. metodologii, której dostarcza fenomenologia.
Dzisiejsza rzeczywistość w ramach skonstruowanych systemów oraz modeli to świat mniej lub bardziej udanych replik natomiast, poznanie domaga się podmiotu - oryginału. Przedmiotowa replika nie ma faktycznej oraz logicznej zdolności poznawania świata - pozostaje jej więc konieczność posługiwania się definicjami i jednostkami kulturowymi.
Przyjęcie wyżej przedstawionych założeń implikuje temat przedstawień abstrakcyjnych, dyskursów formatywnych tj. dyskursów bezprzedmiotowych i bezprogramowych - ten temat będzie przedmiotem kolejnej notki. Przykładem niech będzie medialny oraz społeczny odbiór misji prof. P Glińskiego, gdzie przedmiotem publicznego zainteresowania nie było to CO jest programem misji ewentualnego premiera ale JAK jest on zaprezentowany. Dyskursy formatywne są konsekwencją określonej struktury w tym przypadku systemu politycznego, struktury, która z góry reguluje wszelkie możliwe akceptowane zachowania. Zachowanie w którym ujawnia się relacja realnej podmiotowości oraz realnej przedmiotowości w perspektywie CO, nie może zostać zaakceptowane przez system, którego model strukturalnie izoluje i wyłącza poza nawias ten rodzaj bytów oraz zachowań. Tego typu struktura akceptuje schematyczne postacie, formatywy, fantomy, zbiory zombi oraz repliki i ich duplikaty w perspektywie JAK się jawią w grze widzialnością w improwizowanej rzeczywistości w tym w rzeczywistości medialnej. To właśnie taki a nie inny kształt kultury wyznacza i determinuje poprzez odpowiednie modele sposoby realizacji poszczególnych zachowań, gdzie niektóre zachowania są akceptowalne przez system i jego funktywy w postaci polityków, dziennikarzy, politologów, socjologów i innych dopełniaczy i celebrytów a inne nie są akceptowane. Generalnie to system myśli replikami i wyznacza jednolity, strukturalny kierunek akceptowalnych zachowań.
Kolejna kwestia warta rozpatrzenia to strukturalizm w przestrzeni prawnej. W 1996 roku doszło do zmian w prawie cywilnym, gdzie zasada prawdy materialnej została zastąpiona zasadą kontradyktoryjności. Obecnie trwają pracę nad wprowadzeniem tej zasady w prawie karnym. Z kolei prawo administracyjne ze wzglądu na założoną w swoim obrębie elitarność, reformuje się w ramach własnej struktury poprzez implozję w bylejakość. Konsekwencją tych działań i procesów jest zniesienie metodologicznej podstawy dla odniesienia przedmiotowego i prawdy oraz zastąpienie rzeczywistości, podmiotu i poznania, quasi-rzeczywistością, funkcjami, formatorami i definicjami, czyli strukturą. Dyskursy formatywne są i będą "rzeczywistością" nie tylko mediów ale również, co do zasady sądów. Zresztą w przypadku przestrzeni prawnej już dzisiejsza rzeczywistość pokazuje, że to system i struktura myśli prawnikami, sędziami i obywatelami a nie odwrotnie - każde zachowanie prawne nie może być podmiotowe a zarazem rzeczywiste i oryginalne, ponieważ jest z góry zdeterminowane określonym przez system typem możliwego zachowania. Jeżeli bowiem każda czynność jest aktem intencjonalnym i zarazem sens czy też znaczenie przedmiotowe każdego aktu intencjonalnego z definicji znajduje się poza nim samym i jeżeli zarazem system prawa poprzez strukturalne uwarunkowania redukuje treść czynności do formy wyrażania, to tym samym traci zainteresowanie samymi czynnościami a koncentruje się na ich możliwości. Na gruncie semiotycznym system prawny staje się aberracją. Generalnie: system prawny stał się systemem dla siebie i zajmuje się możliwościami i sobą a nie rzeczywistością, problemami i ludźmi.
Analogiczny problem pokazuje spojrzenie na ekonomię, gdzie uwidacznia się dematerializacja towarów i wzmożenie zapotrzebowania na konsumpcję znaków, symboli, marek, reklam statystyk i zapisów księgowych - "ludzie napotykają symulacje symulacji przy całkowitej nieobecności jakiejkolwiek rzeczywistości". Prawdziwa wartość ekonomiczna zostaje zastąpiona przez wartości pozorne typu zielona wyspa, PKB. Władza zachowuje się niczym przypadkowy zarząd w jakiejś spółce, której celem jest utrzymywanie stanowisk i otrzymywanie bieżących premii, co jest możliwe dzięki pokazywaniu wybranych wskaźników ekonomicznych, którymi można dowolnie manipulować np. zysk przy jednoczesnym ukrywaniu prawdy o rzeczywistej wartości wyrażonej np. zdolnością do generowania wolnych przepływów gotówkowych. Polityka rządu Tuska i magika Rostowskiego poprzez gigantyczne zadłużenie doprowadziła do zniewolenia pierwotnie wolnych przepływów np. potencjalnych nadwyżek budżetowych, na najbliższe kilkadziesiąt lat, co jest symbolicznym - finansowym miernikiem ukazującym współcześnie rozumianą wolność. Warto zwrócić uwagę, że zarówno to zadłużenie, jak niedawno osiągnięte porozumienie w ramach budżetu UE, są związane z wydatkami strukturalnymi, co podnosi rangę tematu struktury i czyni go aktualnym.





Komentarze
Pokaż komentarze (25)