Roman Giertych musi przeprosić krewnych Jacka Kuronia za to, że prawie rok temu sugerował, że ten zdradził ideały "Solidarności", i porównał go do słynnych zdrajców z historii Polski - przywódców Konfederacji Targowickiej.
Mniejsza w tej chwili o to, czy Kuroń zdradził ideały czy nie zdradził, ja o czymś innym - ważniejszym.
Jeżeli powyższy wyrok sądu utrzyma się w mocy, to znaczy, że zachowania stricte polityczne osób zostaną włączone do instytucji chronionych ustawowo dóbr osobistych i co za tym idzie działalność polityczna objęta zostanie prawną ochroną przynależną tym dobrom.
Czy sąd wydając to dziwaczne orzeczenie zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie wywołałby w życiu publicznym wyrok tej treści po jego uprawomocnieniu ?!
Może to podstawowe pytanie zada sobie sąd odwoławczy ?
Profesor Aleksander Wolter przewraca się w grobie...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)