mohairhead mohairhead
106
BLOG

Farsa honorowego obywatelstwa.

mohairhead mohairhead Polityka Obserwuj notkę 0

Od długiego czasu trwa moda na przyznawanie honorowych obywatelstw miast i miasteczek tzw. zasłużonym ludziom. Wydawałoby się, że wszyscy powinni być z tego zadowoleni: a) mianowany zasłużony obywatel, bo to zawsze miłe i dodaje prestiżu, b) radni miast i miasteczek, bo to zawsze dla nich miłe i dodaje miastu prestiżu, c) mieszkańcy miast, bo to zawsze miłe i dodaje miastu prestiżu.

No, właśnie - wydawałoby się...Niestety, nadanie honorowego obywatelstwa, z powodu zwykłej ludzkiej głupoty staje się często karykaturą tego szlachetnego i pięknego skądinąd gestu.

Najświeższy tego przykład:

"Honorowe Obywatelstwo Lublina nadała 28 czerwca Ricie Gombrowicz rada miejska tego miasta. Tytuł honorowego obywatela jest wyrazem uznania dla jej działań na rzecz popularyzacji twórczości Witolda Gombrowicza. Uchwała w tej sprawie została przyjęta jednogłośnie".

Od razu wyjaśniam: osobiście nie mam nic przeciwko szanownej małżonce Witolda Gombrowicza, Pani Ricie Gombrowiczowej. Przeciwnie, widziałem Panią Gombrowiczową (Kanadyjkę, związaną z pisarzem od 1968 roku) raz w telewizji i zrobiła na mnie wrażenie osoby bardzo miłej i inteligentnej.

Jednakże, jak wiadomo, żona (mąż) to "rzecz nabyta", można mieć ja jedną, można mieć pięć, ba, nie ma przecież obowiązku w ogóle być żonatym. Gombrowiczowi się zdarzyło, zdarzyło się także wielu innym, którzy mieli to nieszczęście, że ich połowy, już jako sławne wdowy przysparzały swoim sławnym mężom pośmiertnej niesławy swoimi o nich "wspomnieniami".

Pani Rita Gombrowicz także pisze wspomnienia o sławnym mężu, ktore jednak jak najbardziej wzmacniają pozycję pisarza. Czy to jest wystarczający powód, aby miasta przyznawały jej za to honorowe obywatelstwa ? Czy ma to być jakiś dowód wdzięczności rodaków, za to, że nie pogrąża pamięci swojego męża, lecz łaskawie "popularyzuje jego tworczość" ? Tym bardziej, że Pani Rita Gombrowiczowa nie ma ŻADNYCH szczególnych związków z pięknym miastem Lublin ?

Co prawda nie jestem mieszkańcem Lublina, lecz muszę przyznać, że jako czytelnikowi jest mi całkowicie obojętne, ile Gombrowicz miał żon i jakich, tak, jak mam gdzieś np. mężów pań Orzeszkowej, czy Nałkowskiej, jeżeli w ogóle tacy byli...

Kiedyś padła propozycja, aby lubelscy radni nadali honorowe obywatelstwo miasta Pani Julii Hartwig, poetce, związanej z Lublinem rodzinnymi korzeniami. I co ? Ano, nic. Cisza. Nie wypada mi się domyslać, czy pani Julia Hartwig jest mężatką, gdyż byłoby to niegrzeczne, acz, dało by pole do jaskrawego ujawnienia ciasnoty umysłowej lubelskich radnych.

mohairhead
O mnie mohairhead

Sign by Danasoft - Get Your Free Sign

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka