Jak człowiek tak sobie siuńdzie, pomyśli, to zawsze cuś wymyśli.
Taki scenariusz:
1. Minister Religa, po rozmowach z Panem Premierem, które cechowały się zrozumieniem dla dramatycznej sytuacji społecznej powstałej wskutek strajków w służbie zdrowia, wobec nie osiągnięcia zadowalającego środowisko medyczne kompromisu ze stroną rządową, podaje się do dymisji.
2. Minister Religa, w telewizyjnym, dramatycznym wystąpieniu apeluje do strajkującego personelu medycznego o zawieszenie strajku, do czasu przedstawienia przez Rząd i nowego Ministra Zdrowia pakietu ustaw, gwarantującego w przyszłym roku spełnienie większości postulatów strajkujących, po czym udaje się spowrotem na ryby.
3. Strajkujący, mimo to, postanawiają kontynuować strajk do skutku.
4. Rząd wyjeżdża na zasłużony urlop.
5. Spada poparcie społeczne dla strajku, wzmaga się prasowa krytyka strajkujących, w telewizji dominują reportaże o skutkach strajku, obniża się morale strajkujących, do białego miasteczka przyjeżdża na występ Andrzej Rosiewicz.
5. Strajkujący naradzają się, po czym zapowiadają zawieszenie strajku i odwieszenie go w drugiej połowie września.
6. Nowy Minister zdrowia, proponuje we wrześniu przedstawicielom związków zawodowych służby zdrowia rozmowy nt. restrukturyzacji służby zdrowia.
7. Premier zapowiada referendum nt. "Częściowego odpaństwowienia niektórych usług medycznych".
8. Przed świętami, do Kancelarii Premiera przybywa ze Śląska delegacja związków zawodowych pracowników kopalń węgla kamiennego...
copyright by mohairhead
wszelkie prawa zastrzeżone


Komentarze
Pokaż komentarze (1)