1. Leki tanieją - nieprawda, ponad 90% leków drożeje
2. Zmiany są korzystne
a. dla polskich producentów - nie są: najbardziej skorzystają na nich producenci najdroższych medykamentów. A SKANDALICZNY zapis, że będzie można wystawić receptę tylko na wskazania określone w ChPL (SPC) dodatkowo preferuje firmy produkujące najdroższe leki.
b. dla pacjentów - nie są: właśnie pacjenci na zmianach najbardziej dostaną w d...ę!
c. dla lekarzy - nie! Skąd lekarz ma znać ChPL-e!? Skąd w ogóle ma je wziąć!? Ile SPC leku zna minister Arłukowicz i marszałek Kopacz - lekarze przecież? Kto się ze mną zakłada, że żadnego!? NIE ISTNIEJE WYKAZ SPC!!! Choćby dlatego "reformy" POmylonych są skandalicznym bublem!!! Podobnie w jaki sposób lekarz może sprawdzić, czy chory jest ubezpieczony!?
d. dla farmaceutów i aptek - tak! Ale tylko i wyłącznie dla tych, które oferowały najwyższe ceny! Jakie zresztą pozytywne skutki może przynieść LIKWIDACJA KONKURENCJI!?
e. dla budżetu (NFZ) - tak, ale wyłącznie w krótkiej perspektywie. Na dodatek im wyższe oszczędności dziś, tym więcej powikłań (i WYDATKÓW) jutro! Cały cywilizowany świat wie, że leczenie powikłań jest dużo droższe, niż zapobieganie im, no ale przecież dla Dyzmy i jego ekipy liczy się WYŁĄCZNIE tu i teraz!
3. Dotychczas leki były tanie, bo wszyscy do nich dopłacaliśmy - nieprawda! NFZ ZAWSZE dopłacał kwotę wynikającą z limitu, co oznacza, że ŻADNEGO znaczenia nie miało ile pacjent zapłacił w aptece; ten sam lek w kilku aptekach można było otrzymać w różnych cenach, ale każda z aptek otrzymała DOKŁADNIE (co do 1 grosza) taką sama kwotę z NFZ. Mało tego, dopłaty dotyczyły substancji czynnej, więc nawet jeśli w aptece wymieniono pacjentowi na ZAMIENNIK, refundacja się nie zmieniała! CENY MAKSYMALNE i tak były określone, więc zwykłym bajkopisarstwem są pojawiające się w komentarzach tezy, że marże aptek nie były regulowane. Co więcej, obecne zmiany wprowadzają we wszystkich aptekach właśnie CENY MAKSYMALNE! Ale skoro NFZ i tak dopłaca tyle samo, czemu nie zmusić pacjenta, by wydawał więcej!?
4. Pacjenci mieli tony leków, które potem wyrzucali na śmieci - marginalny problem. Brednie o babciach, ciociach, czy rodzicach, mających całe szuflady leków urągają nawet inteligencji Ewy Kopacz - owszem, mogli mieć nawet całe szafy, a nie tylko szuflady aspiryny, witamin, mleczek, glukozaminy, apapów, nurofenów i im podobnych, tylko, że tego stanu rzeczy kompromitujący bubel Ewy Kopacz i Bartosza Arłukowicza w ogóle nie reguluje. Większości z nas zdarza się wyrzucić chleb (wciąż jest tani w odniesieniu do wielu innych dóbr), ale nie robimy tego nagminnie. Spróbujcie zresztą znaleźć lekarza, który wypisze Wam roczny zapas leków refundowanych!
5. Zmiany (w końcu) ukrócą powszechną korupcję - uprawiajcie swoją propagandę w innym miejscu! A niby w jaki sposób? Wszystkich, którzy tak "myślą" proszę o szczegółowe wyjaśnienia!
Reasumując: zmiany wprowadzają całkowicie zbędną, a momentami szkodliwą biurokrację, zwiększają odpłatność pacjentów za leki i zachęcają lekarzy do stosowania najdroższych preparatów. By żyło się lepiej...
W czasie kiedy rząd Dyzmy łupi kieszenie pacjentów, podejmujemy zobowiązania na kwotę 6,7 mld euro celem ratowania "biednych" Włochów i Greków, a w istocie na przedłużenie nadziei Tuska na stołek w Brukseli. Kwota ta jest wyższa, niż refundacja WSZYSTKICH leków za rok 2011!!! Pozdrawiam "samodzielnie myślących" czytelników GW, widzów szkła kontaktowego i wszystkich wyborców Tuska, życząc duuuużoooo zdrowia w Nowym Roku, bo będzie Wam (ale dzięki Waszym decyzjom również nam) potrzebne jak nigdy dotąd!


Komentarze
Pokaż komentarze (28)