moher.do.bulu moher.do.bulu
506
BLOG

Donald Tusk pyta klub PO: co nas łączy OPRÓCZ WŁADZY?

moher.do.bulu moher.do.bulu Polityka Obserwuj notkę 2

I na prezydium klubu PO zapada głęboka cisza. Stefan von Niesiołowski dodał, że katastrofą polityczną byłyby dwa projekty PO. Informacje podaje biblia Lemingów (Newsweek), zatem zbrodnią byłoby nawet zastanawianie się, czy jest prawdziwa.

Te wypowiedzi więcej mówią o Platformie Obywatelskiej, postrzeganiu Państwa i sposobie sprawowania władzy, niż tysiące komentarzy. Donald Tusk powiedział swego czasu w wywiadzie dla Gazety Wyborczej (cytuję z pamięci): "Główną motywacją mojej aktywności publicznej była potrzeba władzy i żądza popularności." Przynajmniej niektórzy z obecnych na zebraniu prezydium klubu posłów chyba zapomnieli, że władza i płynące z niej konfitury są dla PO celem samym w sobie, a ewentualne kłótnie mogące doprowadzić do wymiany trzody przy korycie dla szeregowych posłów oznaczają konieczność poszukania sobie prawdziwej pracy a umiłowanego przywódcę i jego najbiższych współpracowników mogą zaprowadzić przed Trybunał Stanu. Wczoraj bloger Antoni przywołał brak większych konfliktów w koalicji PO-PSL jako dowód na sprawność rządu i JAKOŚĆ rządzenia!!!  Nie mam pojęcia jaki odsetek Lemingów podziela ten kuriozalny pogląd, ale zapewne to licząca się grupa. Przypomina mi się cytat z filmu kasyno: "miałem ochotę mu powiedzieć wprost: przyjechaliśmy tu KRAŚĆ"!!! Znamienne, że Stefan von Niesiołowski wzorem zresztą wodza, swoją troskę kieruje wyłącznie w kierunku sondazowo-propagandowym: ważne jest, że dwa projekty z klubu PO mogą być źle odebrane, nie ma żadnej dyskusji, który jest lepszy, ewentualnie wymaga uzupełnienia, liczą sie wyłącznie polityczne korzyści. Budowana z takim zapałem Rzeczpospolita Sondażowa ma się niestety świetnie. I póki Lemingi mają co do garnka włożyć, chyba nie ma szans na rzeczywiste zmiany.

Przywołany już przeze mnie Stafan von Niesiołowski napisał kiedyś o PO, o dziwo jakże trafnie: "PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm. Ludzie ci udowodnili, że nie mają żadnych, najmniejszych kwalifikacji ekonomicznych i nigdy w żadnej koalicji - gdyby do takiej kiedykolwiek doszło - nie mogą obejmować resortów ekonomicznych, bo zrujnują kraj. Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO. Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie." 

Wszystko się zgadza, może poza jednym. Kraj zruinowali, a hipokryzja, cynizm, konformizm i przekręty to dla partii młlości codzienność. Nie mogę się doczekać, kiedy ostatnia część "proroctwa" sie wypełni i PO podzieli los UW - również reklamowanej, na dodatek przez te same środowiska, jako partia ludzi fachowych, odpowiedzialnych i kompetentnych. Bo chyba nawet Lemingi zauważają, że nasz kraj potrzebuje głębokich przemian?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka