0 obserwujących
235 notek
200k odsłon
  58   0

Rada dla PO: Jak wyłgać się z afery z Chlebowskim

 

Politycy PO tacy jak Pitera, Niesiołowski i Czuma idą w zaparte. Mówią, że nie ma dowodów, że to co zrobił Chlebowski to korupcja. Że to tylko lobbing, który prawnie jest dozwolony. I jak zwykle politycy PO koncentrują się na tym dlaczego afera „wyszła”, dlaczego „przeciekła do prasy”, kto „zakapował”, dlaczego „ujawniono tajemnicę”, a nie na samym meritum sprawy – postępowaniu Chlebowskiego. Szczerze mówiąc mnie wcale nie przekonują wyjaśnienia Pitery czy Czumy. Moim zdaniem jest to brnięcie posłów PO w bagno, bronienie „kolesi”.
 
Julia Pitera głupio zasłania się definicją korupcji i mówi, że skoro Chlebowski nie wziął kasy to korupcji nie ma.
 
Z tego, co mówi Pitera wynika iż:
- jak polityk weźmie kasę od biznesmena aby blokować jakąś niekorzystną dla tego biznesmena ustawę, nie kierując się dobrem państwa lecz interesem tegoż biznesmena to wg Pitery jest to korupcja, czyn karalny.
- natomiast gdy polityk na prośbę znajomego biznesmena (po starej znajomości lub wymiana przysług – może za 5 lat biznesmen zatrudni u siebie tego polityka, a może jego syna) będzie blokował niekorzystną dla tego biznesmena ustawę, nie kierując się dobrem państwa lecz interesem tegoż biznesmena to wg Pitery już nie jest to czyn karalny.
 
Mnie nie obchodzi ścisła definicja korupcji. Moim zdaniem i jeden i drugi czyn są tak samo NAGANNE.
 
Jeśli jest luka w prawie pozwalająca posłom na zmiany ustaw w interesie znajomych biznesmenów to należy tę lukę w prawie natychmiast załatać. Tak czy siak zachowanie Chlebowskiego jest na tyle naganne, że nawet jeśli są luki w prawie i skazać go nie można, Tusk powinien NATYCHMIAST wywalić go z Platformy.
 
Teraz mamy test dla Tuska – czy wywali Chlebowskiego czy nie? Czy będzie chował głowę w piasek czy nie?
 
Podejrzewam, że teraz doradcy od PR Tuska ciężko pracują jak wyjść z tego impasu. Sprawa dla Tuska jest bardzo trudna – ma dwa wyjścia, oba złe:
  1. Tusk wywali Chlebowskiego – zachowa się etycznie i na pewno zyska duży szacunek części wyborców. Ale z drugiej strony przyzna PiSowi rację. Z drugiej strony przyzna, że Kamiński świetnie sprawdza się na stanowisku szefa CBA. I da politykom PiS amunicję może nie do atakowania go bezpośrednio ale pośrednio przez ataki na posłów PO powiązanych z aferą i ataki na całą PO. Dodatkowo może się okazać, że Tusk napotka na niezadowolenie działaczy PO związanych z Chlebowskim. Nie wiadomo też jak głęboko może sięgać afera. Może być to puszka Pandory dla PO.
  2. Tusk będzie wypierał się – iż nie jest to korupcja tylko lobbing. Wyborcy się wkurzą, ale zawsze można liczyć, że zapomną, że „przykryje się” to jakąś inną wyimaginowaną „aferą”. Można zrobić aferę typu „zły Kamiński”, „zły przeciek” itd. Tusk będzie miał poparcie w PO, że „broni swoich” – ale jest jednak duże ryzyko wkurzonych i czujących się oszukanymi wyborców.
 
Jaka jest więc moja rada dla PO?
 
Powtórzyć manewr w Sawicką. Też wydawało się, że Sawicka się nie wykpi, że afera jest tak oczywista, że musi się dla niej i dla PO fatalnie skończyć. A jednak udało się sprawę odpowiednio wyreżyserować.
 
Biorąc analogię do sprawy Sawickiej widzę genialny pomysł dla PO, Tuska i Chlebowskiego jak się wyłgać z tej afery:
 
1. Chlebowski zwołuje konferencję prasową
2. Chlebowski oświadcza, że jest gejem
3. Chlebowski mówi, że żałuje za swoje czyny
4. Chlebowski płacze
5. Chlebowski mówi: “agent CBA mnie uwiódł, zakochałem się w nim, a on mnie sprowokował i wykorzystał”
6. Chlebowski znowu płacze
7. Ludzie współczują Chlebowskiemu i dalej popierają PO…
 
Myślicie, że na lemingi głosujące na PO taka taktyka zadziała? Jestem przekonany, że tak….
 
 
Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale