"Jej sposób działania jest odwrotnością tego, co prezentowała dość arogancka i nie zawsze rozumiejąca ludzi ekipa" - powiedział Donald Tusk podsumowujac prace prezydenta Grzegorz Nowaczyka z PO i rady miasta, w której Platforma miała większość .
Donald Tusk oczywiście nie wiedział jak działa Nowaczyk, gdyż on zapewne działał w oderwaniu od zaleceń partii? Tlumaczenie Tuska jest następnym mydleniem ludziom oczu. Prezydent miasta działa pod kontrolą partii PO, niechby spróbował zrobić co innego niż zaleca partia to zostałby oceniony niczym Gowin. Takie pierdy to Donald Tusk może opowiadać członkom swojej partii, a oni napewno mu uwierzą?
'Jadę do Elbląga, żeby odpracować ten grzech jaki popełniła poprzednia ekipa.'-mówi.
Rzecz w tym że zaufanie nie tylko do Nowaczyka zostało na poziomie zero, ale Tusk też już zaufanie ma niewielkie. Tu i teraz nie nadrobi się nonszalancji PO i jej wyobcowania ze społeczeństwa przez blisko sześć lat.
Wprawdzie niewielkie to poświęcenie, bo do Elbląga można wpaść po prostu po drodze z Warszawy do Gdańska, ale to jednak wielka obawa przegranej pcha Tuska a nie posypywanie głowy popiołem. Pamiętamy Wałbrzych, nie było reakcji, Tusk nie jechał, a teraz jak poparcie spadło to... i podróż po kraju dobra. Choć nie tuskobusem, jak zapowiadał prawdomówny super premier wspaniałego rządu.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)