Przywieziony w teczce jak mówią mieszkańcy warszawskiej Białołęki Adam Grzegrzółka, były wiceburmistrz Pragi Południe, gdzie dał się poznać jako "cham , oszust , arogancki , bez kompetencji , cynik , robiący wszystko na pokaz ,doprowadził do ruiny Grochów" , jak pisze internauta złożył rezygnacje z pełnionej funkcji po tym, jak został zatrzymany przez policję za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu i rezygnacja została natychmiast przyjęta.
Nie będę analizował kompetencji Grzegrzółki ani jego stanu umysłowego chce jedynie zwrócić uwagę na fiasko HGW, która próbowała wprowadzać na burmistrzów w Warszawie ludzi do realizacji swojej polityki oraz na szybkie działanie, aby uniknąć szerszego rozgłosu medialnego. Niestety nie udało się, były burmistrz Białołęki, który zapewne naraził sie nazwaniem i upublicznieniem nazwy mostu północnego ma szanse wrócić na stanowisko, oczywiście jeżeli mieszkńcy go wybiorą.
Szybka reakcja HGW na wybryk Grzegrzółki świadczy, że Prezydent miasta przyśpiesza i podejmuje bardziej stanowczą walkę ze swoją opinią. To już trzecie odsunięcie urzędnika od stołka w Warszawie w ostatnich dniach. Lęk panuje straszny." Po ratuszu krążą wieści, że będą kolejne dymisje, by wzmocnić wizerunek prezydent." Warszawy bez walki nie oddamy jak mówią w PO. Wygląda na to, że walka zaczyna się rozwijać. Czy tylko ma szanse wygrac bitwę, raczej nie, przy tak wielkim rozgardiaszu w mieście tylu aroganckich wypowiedziach, dramatycznej sytuacji finansowej i "rozejściu się do swoich zajęć urzędników" zamiast zajmowaniem się aktywnie problemami miasta możliwości są już niewielkie. Akcja obrony HGW przybiera charakter kampanii negatywnej, no bo co można dać warszawiakom praktycznie- nic, tylko szukanie haków na przeciwników?


Komentarze
Pokaż komentarze