Przejrzałem internet i nie znalazłem, ani jednej informacji na temat tego ile uczestniczyło ludzi w marszu organizowanym przez Komorowskiego. Natomiast co do marszu środowisk prawicowych informacje opiewają na 50-100 tys osób. Sprawa jest o tyle ważna, gdyż wskazuje jak nikłym zainteresowaniem cieszy się przejecie od prawicy przez Komorowskiego polityki historycznych obchodów 11 listopada. Charakterystyczna jest też metoda transmisji przez prorządowe media. Marsz Komorowskiego pokazywany jest od wewnątrzgdzie widać tłumy. Marsz prawicowy po obrzeżach gdzie akcent idzie na bijatykę. Nikt z oglądających nie wie dzięki temu o czym mówiono na trybunie przy stadionie. Ponoć byli tam przedstawiciele zagranicznych partii.To wskazuje na brak obiektywności mediów. Internauci wskazują na róznice w przekazie TV TRWAM a pozostałych mediów. Trasa marszu prawicowego, dobrze zaplanowana pokazała tłumy na moście i chuliganów dziwnie dobrze zbudowanych, wysokich w ataku na straż marszu. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że chuligani to wynajęci prowokatorzy, ale ich sprawność jest zastanawiająca. Również brak zdecydowanej akcji policjantów. Może nie mam wiedzy o okolicznościach ale czy nie można było ich okrążyć i zamknąć kordonem, nie niszczyliby tyle czasu.
Ciekawe refleksje?
Obiektywnie przyznać należy że akcja policji była lepiej zorganizowana, trasa marszu lepiej zaplanowana. Chyligani zostali wyodrebnieni i nie byli już utożsamiani z marszem. Redaktor Rolicki nawołujący w TVP INFO do rozwiązania marszu był odosobniony. Okazało się że to nie uczestnicy marszu robią burdy a grupy chuliganów. Byc może Policja ustali pochodzenie chuliganów prowokujących zajścia?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)