"Od nowego roku emeryci mieli otrzymać 36 zł podwyżki. Okazało się jednak, iż system informatyczny ZUS nie jest na to przygotowany. Według ZUS, naliczenie podwyżek emerytur wiąże się z koniecznością rozbudowy systemu o nowe funkcje. Ich koszt wyniesie ponad 6 mln zł." System nie jest w stanie obsłużyć jednorazowej, drobnej zmiany w sposobie liczenia emerytury.
To to zapewne emeryci poczekają na te kilka złotych z kiełbasy wyborczej. A swoją drogą co w Polsce się dzieje z tą informatyzacją? Mamy przecież odrębne ministerstwo, a czy wogóle ono nadzoruje systemy o takiej randze jak wyborczy czy zusowski?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)