"Według ustaleń „Faktu” jednym z powodów, dla których prokuratura i ABW postanowiły zrezygnować z próby odczytu taśm są… pieniądze. Śledczy nie chcą wydawać dużych kwot na to, by odczytać treść nagrań.Dziennik podkreśla bowiem, że przedmiotem postępowania nie są same taśmy, ale sam fakt nagrywania"
Od kiedy to w Polsce śledczy decydują o wydawaniu pieniędzy na śledztwo?
Została nam rzucona nastepna karma propagandowa, z nadzieją na uwierzenie.
Afera taśmowa zostanie do końca rządów PO na poziomie ustalania sprawców nagrywania, bo dotyczy samej PO i jej popleczników na stanowiskach. Funkcjonariuszy rządzących, na wysokim poziomie moralnym i intelektualnym.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)