"Uczestnicy dialogu społecznego w rolnictwie powinni być reprezentatywni. Dotyczy to także organizacji rolniczych, które powinny reprezentować co najmniej 20 proc. rolników - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki. W resorcie powstaje projekt ustawy w tej sprawie, ma ona regulować dialog społeczny w obszarze rolnictwa."
Po próbie dzielenia związkowych ruchów rolniczych mamy następną próbę odsuniecia od rozmów części rolników.
"Nie mogę nikogo wykluczyć, dopóki nie ma tej sprawy prawnie uporządkowanej, każdy może przyjść do resortu i dyskutować" mówi Sawicki
I tu jest problem, bo powinni przyjść tylko ci których Sawicki chce zaprosić. A Izdebski nie jest widać mile widziany?
Na typ polega chyba arogancja władzy?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)