Totalna targowica tak się martwiła, co to będzie, mieli wynosić Gersdorf siłą, a tymczasem ona sama na bezterminowy urlop. Nic z sensacji, biedna milionerka będzie czekać może ją przywróci TS UE, a jak nie to pójdzie na chorobowe.
"Była I Prezes Sądu Najwyższego nie uznaje ustawy o Sądzie Najwyższym, a jednocześnie stosuje się do części jej przepisów. Tak było w przypadku jej wniosku do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym prosiła go o wyrażenie zgody, by mogła wykładać na uniwersytecie. Wniosku o możliwość orzekania po przekroczeniu wielu emerytalnego jednak nie składała. Jak więc rozumieć postawę Małgorzaty Gersdorf? Samodzielnie wybiera sobie zapisy ustawy tak, by pasowało to do jej narracji?" - PAP/Marcin Obara wPolityce.
Co w tym dziwnego, wybiera nawet przyszły termin choroby. Czy to nie szlachetna sędzina?



Komentarze
Pokaż komentarze (9)