"Stary" bloger będący dla mnie szczytem hipokryzji dla ubogich w wiedzę polityczną, dokonuje wyboru, że
'prokurator stanu wojennego" , który nawrócił się na dobro, albo jak sam twierdzi pomagał oskarżonym wydając łagodne wyroki jest "be"
bezczelnie pomijając
Leszka Balcerowicza sekretarza PZPR, będącej transmisją okupacyjnej władzy radzieckiej, który jako sekretarz przewodniej siły narodu udzielał akceptacji dla przyjażni polsko-radzieckiej jako jedynie słusznej i nierozerwalnej na zawsze, który tumanił naród polski władzą robotników i chłopów, której w PRL nigdy nie mieli jest "cacuś"
W każdej organizacji w każdym zbiorowisku są ludzie, którzy jak Kwaśniewski wysoki urzędnik aparatu partyjnego PRL, nie stał się "krową która nie zmienia poglądów" tak i Piotrowicz miał do tego prawo.
Punktem odniesienia powinno być kim jest dziś a nie im był wczoraj., ale dla "Starego"szerzącego odpowiednią postawę jest to obce. Oczywiście nie posądzam "Starego", który banuje każdego kto ma inne zdanie od "pępka świata" aby był na tyle nieświadomy tego co pisze, aby go posądzać o totalną sklerozę . Stary pisze świadomie w określonym celu. Zapomina jednak że dziś ludzie są bardziej świadomi i rozumni niż za czasów kiedy zabierali babci dowód.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)