MrSomebody MrSomebody
683
BLOG

Lewicy lamenty nad Trumpem

MrSomebody MrSomebody USA Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Niemieckie media i politycy bardzo szybko wzięli się za pouczanie i recenzowanie działań nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Politycznie poprawne elity załamują ręce i lamentują nad zakazem wjazdu do USA islamskich imigrantów z krajów, w których szczególnie aktywne są grupy terrorystyczne czyli m. in. Syrii, Iraku czy Somalii. Dodatkowo uwiera ich fakt, że Trump przyjmie na przykład chrześcijan z Syrii, którym grozi śmierć i zmuszani są siłą do konwersji na islam. Wraz z Demokratami krytykuje go rzecznik Angeli Merkel Steffen Seibert, który zarzuca mu dyskryminację na tle religijnym i łamanie Konwencji Genewskiej. W podobne tony uderza nowy minister spraw zagranicznych RFN Sigmar Gabriel z SPD, który w czasie wizyty w Paryżu stwierdził, że „prawicowy ekstremizm” i „nacjonalizm” są największymi zagrożeniami a wraz ze swoim socjalistycznym kolegą znad Sekwany będą bronić jak niepodległości Europejskiego Projektu.

Dla każdego, kto choć odrobinę śledzi wydarzenia polityczne w ostatnich latach jest sprawą oczywistą, że Niemcy są ostatnim krajem, który ma prawo krytykować zamykanie granic i chronienie się przed terroryzmem. „Dzięki” polityce „Herzlich willkommen” (Witamy serdecznie) Angela Merkel, przy aplauzie koalicjantów z SPD i „zaprzyjaźnionych mediów” sprowadziła ponad milion islamskich imigrantów głównie z Afryki i Bliskiego Wschodu. Konsekwencjami tej decyzji jest olbrzymi wzrost przestępczości, gwałty i molestowanie kobiet przez jurnych, śniadych młodzieńców i krwawe zamachy terrorystyczne do których dochodziło choćby w Monachium czy ostatnio w Berlinie, gdy wykorzystano do tego polskiego TIR-a. Mianowany w ostatnich dniach kandydatem na kanclerza, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz nie omieszkał domagać się po raz kolejnych kar dla krajów nie chcących przyjmować muzułmanów. Teraz poza Polską i Węgrami przybył mu kolejny kraj do besztania czyli Stany Zjednoczone z Donaldem Trumpem na czele. Chociaż tutaj chyba można się spodziewać większej powściągliwości od tego miłośnika wyskokowych trunków.

Można przypuszczać, że ataki i krytyka Donalda Trumpa jest wyrazem strachu międzynarodowej lewicy poczynając od Demokratów w Stanach Zjednoczonych, poprzez przeróżnej maści lewicę czerwoną, różową i zieloną aż do mieniących się liberałami wielbicieli Platformy Obywatelskiej czy kolejnej z mutacji Unii Wolności – Nowoczesnej. Zdecydowane poparcie dla Marszu dla Życia w Waszyngtonie, potwierdzenie budowy muru na granicy z Meksykiem, ograniczenie roli organizacji międzynarodowych takich jak UE czy Organizacja Narodów Zjednoczonych bardzo nie odpowiada demiurgom tej strony. Jest to włożenie kija w szprychy globalnej rewolucji mającej na celu ukształtować społeczeństwo bezmyślnych ludzi-niewolników kierowanych jedynie konsumpcją, popędem i wygodą. O ile w Niemczech już prawie udało to się osiągnąć to przykład USA, Polski czy Węgier pokazuje, że nie będzie to takie łatwe. Wydaje się, że to stąd ataki i jazgot po ograniczeniu choćby wjazdu islamskich imigrantów do USA. W Europie islam od kilku dziesięcioleci jest hołubiony i tolerowane są przestępstwa, wykroczenia i coraz większe znaczenie tej religii i kultury. Wydaje się, że religia stanowi narzędzie do zniszczenia resztek chrześcijaństwa, a szczególnie katolicyzmu, które jest jedyną siłą zdolną przeciwstawić walcowi rewolucji seksualnej i politycznej poprawności. Widać, że Donald Trump jest postrzegany przez środowiska promujące lewicowe ideologie jako groźny przeciwnik i chyba to jest powodem medialnej nagonki na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Źródła:

ARD

BR

MrSomebody
O mnie MrSomebody

Wierzący katolik, z zawodu anglista i człowiek o wielu zainteresowaniach. Miłośnik teleturnieju "Jeden z Dziesięciu". Politykę i życie publiczne obserwuję odkąd pamiętam. Piszę w tym temacie od około roku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka